Reklama

Firmy zostawione samym sobie

Giełdowe spółki mają problem z podatkiem od dochodów z akcji, kupowanych w celu umorzenia. Boją się, czy fiskus nie będzie ich karać za nienaliczanie podatku, którego praktycznie nie mogą pobrać.

Publikacja: 06.06.2005 09:27

Resort finansów częściowo rozwiązał sprawę podatku od akcji kupowanych w celu umorzenia. Wyjaśnił inwestorom indywidualnym, że w razie uzyskania dochodu ze sprzedaży w wezwaniu akcji, które potem zostaną umorzone, powinni płacić podatek jak od dywidendy. Czyli 19% bez możliwości łączenia z pozostałymi dochodami. Jeśli jednak akcje w celu umorzenia skupowane są na rynku, wówczas płaci się podatek jak od zysków z obrotu akcjami - również 19%, ale dochody można pomniejszać o straty w innych transakcjach. Dlaczego resort przyjął takie rozwiązanie? Bo - jak wyjaśnił - przecież inwestor sprzedający akcje na rynku nie wie ani komu sprzedaje, ani jak chce kupione walory zużytkować.

- No dobrze, ale co ma zrobić druga strona, czyli spółka, która walory kupuje? - pyta Paweł Mazurkiewicz, doradca podatkowy z MDDP Michalik Dłuska Dziedzic i Partnerzy. - Przecież ona wie, że kupuje walory w celu umorzenia.

Wątpliwości wiele

A skoro firma wie, to z przepisów wynika, iż ten podatek powinna naliczać i odprowadzać. Tyle że nie może go potrącić z kwoty uzyskanej przez inwestora, bo nie pozwala na to system transakcyjny.

- Ale "techniczny" problem z potrącaniem podatku nie jest decydujący z punktu widzenia obowiązków wobec fiskusa. Aby bronić się przed opodatkowaniem, trzeba szukać innych argumentów - mówi P. Mazurkiewicz.

Reklama
Reklama

Oczywiście przeciw pobieraniu podatku przez spółki w takim przypadku jest jeszcze wiele innych argumentów. Na przykład to, że nie wiadomo, jaką stawkę zastosować - 19, czy też 5 albo 10%, bo przecież sprzedający może pochodzić z kraju, z którym Polska ma umowę o unikaniu podwójnego opodatkowania. Nie wiadomo także, czy nabywca w ogóle ma z tej transakcji jakikolwiek dochód, bo przecież mógł na sprzedaży akcji stracić. Tymczasem podatek nalicza się od dochodu. Te wątpliwości wskazują, że w tego typu przypadkach firmy nie powinny naliczać podatku, ale spółki nie są do końca pewne, czy takie stanowisko nie narazi ich na konsekwencje.

Wyjaśnienia nie ma

- Sprawa zostałaby w praktyce załatwiona, gdyby resort finansów dla drugiej strony, czyli dla firm, przygotował podobne wyjaśnienia jak dla inwestorów - w jakich warunkach należy, a w jakich nie należy naliczać podatku. Jeżeli MF byłby konsekwentny, to zważywszy na fakt, iż w interpretacji dotyczącej osób fizycznych uznano, że odpłatne zbycie akcji w transakcji giełdowej ("anonimowej") nigdy nie jest zbyciem w celu umorzenia - to interpretacja skierowana do spółek giełdowych powinna być analogiczna - mówi P. Mauzrkiewicz.

Całkiem możliwe jednak, że takiej interpretacji nie ma, bo mogłaby ona oznaczać jeszcze większe problemy. Bo faktycznie w przypadku firm takiego rozróżnienia nie da się zastosować. Przede wszystkim spółki znają cel, w jakim kupują akcje i dość często - w przypadku transakcji pakietowych - wiedzą także, od kogo je kupują. Wie to także druga strona, o ile oczywiście firma poinformowała o zamiarze skupowania walorów z rynku. W rezultacie mogłoby się okazać, że dla podtrzymania dotychczasowego rozróżnienia - że jak na giełdzie, to bez poboru podatku; jak w wezwaniu, to z poborem - resort musiałby się skoncentrować na tym, że skupujący nie jest w stanie wyliczyć dochodu inwestora. Czyli spółka nie może wystąpić w roli płatnika, bo nie jest w stanie naliczyć podatku.

Wezwanie,

jak sprzedaż na giełdzie

Reklama
Reklama

Tyle że ta sama reguła stosuje się do akcji skupowanych w wezwaniu. Spółki rozliczające wezwania też bowiem nie wiedzą, czy inwestorzy mieli z całej transakcji jakikolwiek zysk. Mogłoby się okazać, że także w przypadku wezwań spółki nie powinny pobierać podatku od udziału w zyskach osoby prawnej, a należałoby to złożyć na karb podatnika.

- I taka interpretacja wydaje się dopuszczalna - uważa P. Marcinkiewicz.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama