Do tej pory akcje spółki były w miarę bezpieczną inwestycją. Od połowy kwietnia papiery podrożały już o 30%. To znacznie więcej, niż wyniósł wzrost indeksu WIG (1,7%).
Tymczasem od początku obecności Graala na giełdzie, największa kilkudniowa przecena obniżyła kurs o 5,6% (w kwietniu). W trakcie obecnego trendu wzrostowego największa korekta sięgnęła natomiast 3%. Dla inwestorów zamierzających nabyć walory Graala może to być wskazówką, kiedy pozbyć się ich w razie ewentualnej przeceny. Do zaakceptowania wydają się przejściowe "papierowe" straty, nieprzekraczające 3-4%. Podobną zasadę można przyjąć do ochrony zysków - uzasadnione będzie pozbycie się walorów, jeśli kurs spadnie o tyle od ostatniego szczytu.