Wczorajsza sesja, w odróżnieniu do sesji wcześniejszych, charakteryzowała się spokojniejszym przebiegiem. Sam początek notowań przyniósł inwestorom niewielką dawkę emocji - indeks zniżkował w krótkim czasie o prawie 20 pkt - ale pozostała część sesji upłynęła raczej w nudnej atmosferze, a WIG20 systematycznie odrabiał wcześniejsze straty. W odróżnieniu do ostatnich dni tym razem przez większą część sesji słabiej zachowały się kursy Pekao, BPH i PKN, natomiast pozytywnie kształtowały się notowania spółek z sektora IT oraz pozostałych banków tworzących indeks WIG20. W końcówce notowań uaktywnił się popyt na Pekao i BPH, w wyniku czego indeks WIG20 zakończył dzień na plusie.
Po ostatnich zwyżkach obraz techniczny indeksu WIG20 uległ poprawie - duża liczba białych świec w ostatnich tygodniach wskazuje na przewagę byków na rynku. Wykres kursu wyraźnie przełamał linię trendu spadkowego i aktualnie zbliża się do potencjalnej bariery podażowej w przedziale 1990 - 2000 pkt. Przełamanie tego oporu z rozpędu wydaje się jednak mało prawdopodobne i w najbliższych dniach nie można wykluczyć testowania najbliższego wsparcia na poziomie 1930 pkt.
Wskaźniki techniczne potwierdzają krótkoterminowy trend wzrostowy. Układ średnich kroczących uległ poprawie, ale nie było jeszcze sygnału kupna. Wskaźnik MACD, po wygenerowaniu sygnału kupna w połowie maja, przedostał się do przedziału wartości dodatnich i nadal systematycznie wzrasta. Odchylenie wskaźnika od linii sygnalnej może informować o wykupieniu rynku. Podobne są wskazania oscylatorów szybkich. Również RSI po silnym wzroście zbliża się do strefy wykupienia.
Pomimo pozytywnych zjawisk strona popytowa prezentuje się bardzo niepewnie - zauważyć można oznaki strachu przed korektą spadkową po ostatniej fali wzrostów. Inwestorzy znajdują się w rozterce - czy podążać za giełdami zagranicznymi, czy raczej w obliczu gorszych danych makro i perspektywie zbliżających się wyborów wykorzystać relatywnie wysokie poziomy do realizacji zysków z ostatnich tygodni.