Reklama

Strata za 2004 rok drastycznie wzrosła

- Nie 8,3 mln zł jak wynikało z raportu za IV kwartał, a 88,14 mln zł wyniosła strata Strzelca w 2004 r. - Na sprzedaży przedsiębiorstwa firma zarobiła prawie 48 mln zł, co poprawia jej tegoroczny wynik.

Publikacja: 11.06.2005 08:04

W piątek po publikacji raportu rocznego kurs Strzelca spadł o 7,2%, do 0,64 zł. Strata za ubiegły rok - ponad 88 mln zł, przy przychodach ze sprzedaży wynoszących 112,5 mln zł - w przeliczeniu na jedną akcję przekracza 1,7 zł.

Zaważyły odpisy

Strata netto Strzelca za 2004 r. jest ponaddziesięciokrotnie wyższa od prezentowanej w raporcie kwartalnym. Zarząd spółki tłumaczy, że pozostałe koszty operacyjne w wysokości 12,5 mln zł zawierają odpisy aktualizujące wartość należności. Obejmują też koszty "związane z niepełnym wykorzystaniem zdolności produkcyjnych". Koszty finansowe przekraczające 63 mln zł to m.in. odpis aktualizujący wartość aktywów finansowych, w tym pakietu akcji Browarów Perła. W tej pozycji są też koszty związane z obsługą obligacji, a także odsetki od zobowiązań budżetowych. W stratach nadzwyczajnych sięgających 16,9 mln zł zawarty jest z kolei odpis aktualizujący wartość zapasów oraz znaków towarowych. Ze względu na duży ujemny wynik, WZA firmy 30 czerwca ma głosować nad dalszym jej istnieniem. Zarząd poinformował, że spółka chce kontynuować działalność i pozostać na giełdzie. Firma może skupić akcje (do 10% głosów) w celu umorzenia.

Na razie jest zysk

Strzelec w kwietniu sprzedał przedsiębiorstwo, w tym browary w Jędrzejowie i Koszalinie oraz pakiet 21,6% akcji Browarów Perła, za łącznie ponad 136 mln zł. Aktywa kupiło Faxe Polska. W raporcie rocznym spółka podała rozliczenie transakcji. Za znaki towarowe Strzelec otrzymał 31,75 mln zł (wartość ewidencyjna wynosiła 18,99 mln zł), za grunty, budynki i budowle razem z maszynami i urządzeniami dostał 81 mln zł (46, 99 mln zł). Zapasy o wartości bilansowej blisko 8 mln zł poszły za 8,97 mln zł. Pakiet walorów Perły został sprzedany za 15 mln zł i tyle wynosiła jego wartość ewidencyjna.

Reklama
Reklama

W związku ze sprzedażą przedsiębiorstwa w sprawozdaniu po pierwszych czterech miesiącach tego roku w pozycji zyski nadzwyczajne spółka wykazuje ponad 121,72 mln zł. W pozycji straty nadzwyczajne jest prawie 74 mln zł, co odpowiada wartości ewidencyjnej sprzedanego majątku. Spółka pozbywając się przedsiębiorstwa osiągnęła więc zysk w wysokości ponad 47,7 mln zł. Gdyby nie korekty wartości aktywów rozliczone w ciężar 2004 r., wynik byłby jednak dużo gorszy.

Po zaksięgowaniu sprzedaży przedsiębiorstwa po pierwszych czterech miesiącach 2005 r. Strzelec wykazuje 26,5 mln zł zysku netto. To daje 0,51 zł na akcję. Zarząd poinformował, że wartość księgowa netto spółki na 30 kwietnia wynosiła 31,8 mln zł. Jej wartość rynkowa sięgała teraz 33 mln zł.

Woda zamiast piwa

Zarząd tłumaczy, że musiał sprzedać przedsiębiorstwo, ponieważ spółka miała problemy z finansowaniem działalności i regulowaniem zobowiązań z tytułu podatku akcyzowego. Przypomina, że problemy pogłębiły się po tym, jak w kwietniu 2004 r. firma zamiast planowanych 46 mln zł wpływów z emisji obligacji dostała tylko 15 mln zł. Jako winnego wskazuje Pekao. Bank ten wszczął postępowanie egzekucyjne kwoty 31,7 mln, a kilka dni później stwierdził, że spółka jest mu winna 15 mln zł. Działanie Pekao zniechęciło do spółki inwestorów i inne banki. Pieniędzy z emisji obligacji starczyło tylko na spłatę Pekao. Na finansowanie działalności operacyjnej spółka nie miała już gotówki.

Zarząd zapewnia, że pieniądze pozyskane ze sprzedaży przedsiębiorstwa pozwolą na spłatę wszelkich zobowiązań. Firma wykupiła już obligacje o wartości nominalnej 29,6 mln zł oraz spłaciła kredyty i pożyczki. Kierownictwo Strzelca wyjaśnia, że firma będzie teraz działała jako "wyłączny dystrybutor producentów wody i napojów". Chce być też "operatorem w zakresie zaopatrzenia producentów wody i napojów w surowce i materiały". Planuje podpisać umowy obejmujące wprowadzenie na polski rynek nowych technologii opakowań do napojów.

Będzie coś jeszcze

Reklama
Reklama

- Mamy dosyć szerokie zapisy w statucie o przedmiocie działalności. Dystrybucja wody i napojów jest tam wpisana - mówi Adam Brodowski, prezes Strzelca. - Na razie nie ma więc konieczności zmiany przedmiotu działalności w głosowaniu na WZA i ewentualnym wykupywaniu akcjonariuszy, którzy się na to nie zgadzają - uważa prezes Brodowski. - Nie wykluczamy głębszych zmian. Na WZA, które odbędzie się 30 czerwca, przedstawiamy projekt wejścia w nowy biznes. Ten nie mieści się już w dotychczasowym zakresie naszej działalności - dodaje prezes Strzelca. Nie zdradza szczegółów.

Komentarz

Wiara w sukces

Prezes Brodowski, w liście do akcjonariuszy napisał, że "rok 2004 to rok, w którym udało się nam osiągnąć sukces rynkowy, wzmocnić i poprawić wizerunek marek Brok i Strzelec, ale nie udało się osiągnąć sukcesu finansowego". Zapewnił też, że "w 2005 r. prowadząc działalność w mniejszym zakresie, spłacając wszelkie zobowiązania, uda nam się osiągnąć sukces finansowy i wypracować zysk". Czy kolejny raz prezesowi uda się tym optymizmem zarazić inwestorów? Zwłaszcza tych, którzy jakiś czas temu uwierzyli w ambitne plany stworzenia grupy piwnej czy prognozy na 2004 r.? Kilku inwestorów mających spore pakiety akcji Strzelca w ostatnich miesiąca je sprzedało, a kurs mocno spadał. Oni, zwłaszcza że ponieśli straty, mogą nie podzielić wiary prezesa w sukces.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama