Piątek na rynku obligacji przebiegał pod znakiem konsolidacji. Towarzyszyły temu umiarkowane obroty. Po czwartkowej korekcie spadkowej cen, rynek zaakceptował nowe ceny i sesja otworzyła się na poziomach podobnych do czwartku. Wśród inwestorów znaleźli się też tacy, którzy wydłużali pozycje. Ich aktywność, przy relatywnie mało płynnym rynku, podniosła ceny o około 10 groszy. Od tego czasu rynek pozostawał stabilny, a transakcje dokonywane były sporadycznie.

O godzinie 14.30 opublikowano dane o amerykańskim deficycie handlowym za kwiecień, który wyniósł 57 mld USD, wobec oczekiwanych -58 mld USD. Rynki bazowe ani rynek krajowy nie zareagowały na te informacje. Przed końcem sesji na rynku pojawiły się banki zagraniczne, silnie sprzedające obligacje. Niebawem dołączyły do nich podmioty krajowe.

Na koniec dnia, papiery z sektora 2, 5 i 10 lat osiągnęły rentowność odpowiednio: 4,9% na OK0807 (wzrost o 4 pb. w stosunku do poziomu z dnia wcześniej), 4,99% na PS0310 (+4 pb.) oraz 4,96% na DS1015 (bez zmian).

W przyszłym tygodniu GUS opublikuje dane o inflacji za maj. Jeśli okaże się ona niższa od oczekiwań (2,3% rok do roku), w siłę urosną oczekiwania na kolejne obniżki stóp procentowych.