Szafrański podkreślił, że ostateczna wartość będzie zależeć od wielu czynników wpływających na ceny nieruchomości w konkretnych przypadkach.
Członek zarządu PKP podał też, że spośród 108 tys. ha gruntów będących w posiadaniu PKP, tylko 15% nadaje się do ewentualnego komercyjnego zagospodarowania. Według niego, z kolei tylko ok. 30 działek można uznać za bardzo atrakcyjne, natomiast na dużo nieruchomości w ogóle może nie być chętnych i w związku z tym ich wartość można szacować na zero.
"Aż 70% ze 108 tys. ha to grunty pod liniami kolejowymi, przeznaczonymi do wniesienia aportem do spółki Polskie linie Kolejowe (PLK), a 15% to grunty pod obiektami, które powinny otrzymać spółki-córki PKP SA" - powiedział.
Przedstawiciele PKP wskazywali, że dużym obciążeniem finansowym dla kolei jest koszt obsługi uwłaszczenia nieruchomości, który pochłania 12-15 mln zł rocznie. "Problemem jest to, że nawet jeśli chcemy nieodpłatnie przekazać zbędny nam majątek, musimy ponieść najpierw koszt jego uwłaszczenia" - stwierdził Szafrański.
Do końca 2006 roku PKP zamierza złożyć wnioski o uwłaszczenie wszystkich działek, natomiast do końca 2007 roku wnieść mienie aportem do swoich spółek córek.