Spray, niewielki warszawski operator telekomunikacyjny, chce sprzedać inwestorom giełdowym milion nowych walorów. Liczy, że pozyska w ofercie minimum 8 mln zł, przy czym ta kwota obejmuje również sprzedaż 15 tys. papierów w ramach opcji menedżerskiej.
Doradcą Spray?a jest Bankowy Dom Maklerski PKO BP. W raporcie poświęconym swojemu klientowi biuro zaznaczyło, że Spray to operator telekomunikacyjny we wczesnej fazie rozwoju. Michał Janik, analityk BDM PKO BP, ocenił, że inwestycja w spółkę "jest odpowiednia dla inwestorów o niskiej awersji na podejmowanie ryzyka".
W ocenie BDM PKO BP, Spray jeszcze przez długi okres będzie znajdować się w fazie intensywnego rozwoju. Prognozowane wyniki spółki stanowiące podstawę wyceny metodą porównawczą są obarczone wysokim ryzykiem. Zarówno operacyjnym, wynikającym z realizacji wzmożonego programu inwestycyjnego, jak i rynkowym, związanym z uzyskaniem określonych wpływów gotówkowych z emisji akcji.
Nie bez znaczenia jest też wielkość Spray?a, który po wejściu do notowań będzie jedną z najmniejszych i najmniej płynnych firm. Z tych powodów BDM PKO BP zastosował 20-proc. dyskonto w stosunku do wyceny uzyskanej metodą porównawczą (po dyskoncie - 9,98 zł). Metodą DCF (zdyskontowanych przepływów pieniężnych) oszacował wartość waloru Spray?a po ofercie na 10,91 zł. Średnia tych szacunków to 10,4 zł.
Oferujący ocenia, że w 2007 r. spółka będzie zmuszona sięgnąć po dodatkowe finansowanie rozwoju, co w praktyce może oznaczać kolejną emisję akcji (20 mln zł).