Reklama

Złoty odrabia straty do dolara przed danymi GUS

WARSZAWA (Reuters) - We wtorek rano złoty wykorzystał znaczne osłabienie dolara do euro, by odrobić część strat poniesionych podczas wczorajszej sesji wobec amerykańskiej waluty. Jednak inwestorzy pozostaną dziś ostrożni przed pierwszą porcją danych makro, które mogą być kluczowe dla najbliższych decyzji banku centralnego, uważają dealerzy. Z tego samego powodu kontynuowana jest korekta ostatnich silnych wzrostów na rynku obligacji.

Publikacja: 14.06.2005 10:51

Rentowności na początku handlu były wyższe o 1-2 punkty bazowe.

O godzinie 16.00 Główny Urząd Statystyczny (GUS) pokaże dynamikę majowej inflacji. Analitycy ankietowani przez Agencję Reutera oczekują, że wyniosła ona 2,3 procent rok do roku wobec 3,0 procent w kwietniu.

Zdaniem analityków, tak znaczny spadek inflacji, w dodatku poniżej celu 2,5 procent wyznaczonego przez Narodowy Bank Polski (NBP) sprawia, że rynek utwierdzi się w oczekiwaniu na obniżki stóp o co najmniej 75 punktów bazowych do końca roku. Jednak już w piątek zostaną przedstawione informacje dotyczące produkcji przemysłowej w maju. Część ekonomistów spodziewa się całkiem pokaźnego jej wzrostu, który zanegowałby dane, pokazujące znaczne spowolnienie wzrostu gospodarczego w pierwszym kwartale. To z kolei ograniczyłoby skalę oczekiwanych cięć stóp.

Dlatego wielu dealerów przewiduje, że gracze będą w tym tygodniu ostrożnie podchodzili do inwestycji w polskie aktywa.

"Korekta na rynku długu będzie trwała. W cenach obligacji są już obniżki stóp o 75 punktów, a trudno spodziewać się więcej. Nie widzę szans na większe spadki rentowności, tym bardziej że za granicą też inwestorzy pozbywają się papierów skarbowych" - powiedział jeden z dealerów.

Reklama
Reklama

Inni wskazują na negatywne skutki informacji, że Ministerstwo Finansów (MF) zaproponuje we wtorek rządowi przyjęcie założeń do przyszłorocznego budżetu z deficytem budżetowym w przedziale 28-34 miliardów złotych wobec zakładanych w 2005 roku 35 miliardów złotych.

"Rynek może się poczuć rozczarowany, ponieważ sugeruje, że minister może mieć kłopoty z obniżeniem deficytu poniżej 30 miliardów, jak wcześniej zapewniał" - napisali analitycy BZ WBK w porannym raporcie. Od poniedziałkowego popołudnia złoty odrobił rano prawie 0,7 procent wobec dolara, który w podobnej skali stracił do euro. Zniżka w stosunku do wspólnej waluty wynosiła 0,2 procent.

Dealerzy oceniają, że dzisiaj możliwa jest kolejna próba powrotu złotego w stronę 4,03 za euro, jednak szanse na jej powodzenie nie są duże, tym bardziej że rośnie prawdopodobieństwo poważnej korekty ostatnich wzrostów dolara względem wspólnej waluty, co dodatkowo wspiera oczekiwania wzrost kursu euro do złotego w najbliższym czasie. Zdaniem dealerów, część krajowych i zagranicznych inwestorów woli realizować zyski nie tylko przed publikacją danych makro, ale też w związku z głosowaniem nad wnioskiem o wotum nieufności dla ministra finansów, do którego dojdzie w piątek.

((Autor: Marcin Jedliński; Redagował: Paweł Florkiewicz; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama