Rentowności na początku handlu były wyższe o 1-2 punkty bazowe.
O godzinie 16.00 Główny Urząd Statystyczny (GUS) pokaże dynamikę majowej inflacji. Analitycy ankietowani przez Agencję Reutera oczekują, że wyniosła ona 2,3 procent rok do roku wobec 3,0 procent w kwietniu.
Zdaniem analityków, tak znaczny spadek inflacji, w dodatku poniżej celu 2,5 procent wyznaczonego przez Narodowy Bank Polski (NBP) sprawia, że rynek utwierdzi się w oczekiwaniu na obniżki stóp o co najmniej 75 punktów bazowych do końca roku. Jednak już w piątek zostaną przedstawione informacje dotyczące produkcji przemysłowej w maju. Część ekonomistów spodziewa się całkiem pokaźnego jej wzrostu, który zanegowałby dane, pokazujące znaczne spowolnienie wzrostu gospodarczego w pierwszym kwartale. To z kolei ograniczyłoby skalę oczekiwanych cięć stóp.
Dlatego wielu dealerów przewiduje, że gracze będą w tym tygodniu ostrożnie podchodzili do inwestycji w polskie aktywa.
"Korekta na rynku długu będzie trwała. W cenach obligacji są już obniżki stóp o 75 punktów, a trudno spodziewać się więcej. Nie widzę szans na większe spadki rentowności, tym bardziej że za granicą też inwestorzy pozbywają się papierów skarbowych" - powiedział jeden z dealerów.