Reklama

Cena Opoczna będzie bliska dolnych widełek

WARSZAWA (Reuters) - Kończąca się w tym tygodniu oferta publiczna największego w kraju producenta płytek ceramicznych Opoczno spotka się z umiarkowanym zainteresowaniem inwestorów, a cena znajdzie się w okolicach dolnego przedziału widełek ustalonego na 54,7-69,9 złotego, uważają zarządzający.

Publikacja: 14.06.2005 13:38

"Spółka jest dobra, ale droga. Jeśli się sprzeda to po cenie bliskiej dolnego przedziału widełek. Oni myślą, że nam złoto sprzedają, a to tylko płytki" - powiedział zarządzający jednego z czołowych krajowych funduszy emerytalnych. Oferta może być atrakcyjna dla funduszy zagranicznych. Dla nich bowiem istotną rzeczą jest pozycja rynkowa Opoczna i dotychczasowe dwucyfrowe tempo wzrostu wyników, a także plany ekspansji na rynek rosyjski.

Z kolei polscy inwestorzy finansowi uważają, że w porównaniu do giełdowych konkurentów akcje Opoczna wyceniane są zbyt wysoko. Ponadto spółka opublikowała rozczarowujące wyniki za pierwszy kwartał. Niepokój budzi też możliwość ewentualnej nadpodaży akcji na rynku wtórnym, o ile z oferty wycofa się jeden z akcjonariuszy Opoczna. Źródła zbliżone do oferty poinformowały, że nie ma też co liczyć na euforię ze strony graczy indywidualnych, którym nie udało się zarobić na ostatnich ofertach publicznych, zwłaszcza jeśli wspomagali się kredytami. Oferta opoczyńskiego producenta płytek obejmuje 8,3 miliona akcji oraz pulę dodatkową liczącą 7,97 miliona sztuk. Według widełek Opoczno warte jest między 0,9-1,16 miliarda złotych.

W sumie w rękach nowych inwestorów mogłyby znaleźć się wszystkie istniejące akcje należące obecnie do konsorcjum Credit Suisse First Boston Ceramic Partners złożonego z funduszy Credit Suisse i Enterprise Investors. Zapisy w transzy inwestorów indywidualnych kończą się w środę, a proces budowy księgi popytu w dużej transzy w najbliższy czwartek. Ostateczna cena akcji będzie opublikowana w piątek.

Licząc według wielkość produkcji Polska jest czwartym po Hiszpanii, Włoszech, Portugalii i Rosji, producentem płytek ceramicznych w Europie. Portugalia i Rosja zajmują wspólnie trzecią lokatę.

Wartość krajowego rynku wraz z importem analitycy szacują na około dwa miliardy złotych. Opoczno jest zaś liderem polskiego rynku z udziałem na poziomie około 26 procent. "Ta oferta może w większym stopniu zainteresować graczy zagranicznych. Na nich wrażenie może robić fakt, że Polska staje się centrum produkcji płytek, dużo się tu produkuje i jest duży potencjał i dlatego będą chcieli mieć ekspozycję na ten rynek" - powiedział jeden z krajowych zarządzających. Dodatkowym wabikiem są plany ekspansji w Rosji, która jest jednym z najdynamiczniej rozwijających się rynków. Opoczno poczyniło już pierwszy krok na Wschód kupując za 3,3

Reklama
Reklama

miliona euro 60 procent akcji litewskiej fabryki JSC Dvarcioniu Keramika, będącej jednym z największych producentów płytek w krajach bałtyckich. "Myślę, że najciekawsza jest tu kwestia inwestycji w Rosji - to pozwoli Opocznu

uniknąć ceł i da dostęp do rosnącego rynku" - powiedział zarządzający jednym ze szwajcarskich funduszy.

Jednak krajowi gracze zwracają uwagę, że na rynku rosyjskim rośnie nie tylko popyt, ale i podaż. Według Ceramic World Review w 2004 roku produkcja w Rosji zwiększyła się o 27 procent do 104 milionów metrów kwadratowych. Poprawiła się jej jakość i w efekcie o 9,5 procent obniżył się import do 24 milionów metrów kwadratowych.

"Na rynku płytek panuje teraz duża konkurencja, wszyscy zwiększyli moce produkcyjne i produkują więcej niż jest w stanie wchłonąć polski rynek. Jeśli coś niedobrego wydarzy się na wschodzie to firmy będą miały duży problem, bo ciężko im będzie ograniczyć produkcję. Ten biznes ma w miarę stałe koszty" - powiedział Piotr Zarębski z TFI PZU. Dlatego też w opinii zarządzających w lepszej sytuacji jest giełdowy Cersanit, który podobnie jak hiszpańska Roca oprócz płytek produkuje ceramikę sanitarną oraz meble łazienkowe. Te produkty mają nie tylko wyższą marżę i dywersyfikują źródło przychodów, ale również dają lepszą pozycję negocjacyjną z dystrybutorami. Analitycy podkreślają, że to właśnie dystrybutorzy są kluczem do sukcesu w biznesie, gdzie bariera wejścia na rynek jest stosunkowo niska, ponieważ koszt uruchomienie linii produkującej płytki przyzwoitej jakości to około 50-60 Fakt, że na warszawskiej giełdzie istnieje już minibranża ceramiczna reprezentowana przez Cersanit i mniejsze firmy jak Polcolorit, czy Ceramika Nowa Gala sprawia, że polscy inwestorzy zdążyli się już zapoznać ze specyfiką tego rynku. Ich zdaniem proponowana przez oferujących cena jest wysoka.

Spółka miała w 2004 rok jednostkowy zysk netto w wysokości 76,1 miliona złotych, czyli o prawie 70 procent więcej niż rok wcześniej. Dla porównania kapitalizacja Cersanitu, który miał 104 miliona złotych skonsolidowanego zysku netto sięga obecnie 1,5 miliarda złotych. Konsorcjum akcjonariuszy Opoczna i tak już obniżyło już swoje oczekiwania cenowe. Początkowo bowiem chciało uzyskać ze sprzedaży Opoczna około dwóch miliardów złotych. Jednak teraz pojawiła się groźba, że jeden z konsorcjantów może nie sprzedać swych akcji. Niepokój budzą też wyniki spółki. W pierwszym kwartale tego roku Opoczno miało stratę w wysokości 1,9 miliona złotych wobec 21,3 miliona zysku rok wcześniej. "Wiele wskazuje na to, że najlepszy czas Opoczno ma już za sobą" - powiedział Ryszard Rusak, zarządzający w TFI Union Investment.

Olga Markiewicz

Reklama
Reklama

((Autor: Olga Markiewicz; Redagował: Marcin Gocłowski; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama