- W tym roku, co jest novum, zarówno dochody i wydatki, jak i deficyt podaliśmy w przedziałach - powiedział minister finansów Mirosław Gronicki.
Deficyt w widełkach
Według przyjętych założeń, dochody miałyby w 2006 roku wynieść 184-189 mld zł, wydatki zmieściłyby się w widełkach 216-222 mld zł. Oznacza to, że deficyt budżetowy wyniesie 28-34 mld zł. - Sądzę, że będzie on bliższy środka przedziału niż któregoś z krańców - powiedział minister.
M. Gronicki dodał, że rząd spodziewa się 4-proc. wzrostu PKB oraz inflacji na poziomie 1,5%. Jednocześnie większy niż w tym roku miałby być popyt krajowy, w szczególności zaś popyt konsumpcyjny. W efekcie, zdaniem ministra finansów, w tym roku deficyt na rachunku bieżącym, w porównaniu z rokiem 2004, miałby się zmniejszyć do ok. 1%, ale za to w 2006 roku sytuacja pod tym względem nieco by się pogorszyła: deficyt na rachunku bieżącym mógłby być nieco wyższy niż 2% PKB.
Waloryzacja emerytur i rent