Reklama

Zaszkodziły długie weekendy

Produkcja w maju wzrosła zaledwie o 0,9%, licząc rok do roku - poinformował Główny Urząd Statystyczny. To gorzej, niż spodziewali się analitycy. Ich zdaniem, powodem słabszego rozwoju gospodarki w ubiegłym miesiącu mogły być dwa długie weekendy.

Publikacja: 18.06.2005 08:01

Ankietowani przez PARKIET analitycy liczyli, że w maju produkcja nieco przyspieszy. Spodziewali się, że wzrost - średnio - wyniesie 2,8%. Podane w piątek przez GUS dane okazały się sporo gorsze, wzrost wyniósł ledwie 0,9%.

- Liczyliśmy, że produkcja będzie nieco większa dzięki stopniowej odbudowie popytu - powiedział Wojciech Kuryłek, ekonomista Kredyt Banku. - Jednak okazuje się, że popyt wewnętrzny jest nadal słaby. Ludzie nie mają pieniędzy, a firmy nie chcą inwestować.

Brak pieniędzy to wynik niższego od oczekiwanego wzrostu płac. Z danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wynika, że w I kwartale wzrost funduszu płac był niższy o 1 pkt proc. od oczekiwań. A dlaczego firmy nie chcą inwestować?

- Część przedsiębiorców wstrzymuje się z decyzjami w sprawie inwestycji z powodu dużego ryzyka politycznego - powiedział W. Kuryłek.

Ale w maju negatywnie na wzroście produkcji odbił się także... nadmiar dni wolnych.

Reklama
Reklama

- W maju mieliśmy dwa długie weekendy - powiedział Rafał Benecki, ekonomista ING BSK. - Poza tym na stosunkowo optymistyczne prognozy wyników produkcji w maju wpływ miały dobre rezultaty maja w Czechach i na Węgrzech. Rynek się nieco nimi zasugerował.

Słabe dane o produkcji sugerują, że również w II kwartale tego roku wzrost gospodarczy będzie niewysoki. Według szacunków analityków Kredyt Banku, będzie to ok. 2,7%, co i tak jest lepszym wynikiem od osiągniętego w I kwartale (2,1%). Ta stopniowa poprawa ma następować także w kolejnych kwartałach tego roku.

- W II połowie roku szybciej powinny rosnąć płace realne. To będzie wynik zwiększającego się zatrudnienia - powiedział W. Kuryłek. - Poza tym po wyborach firmy zaczną wreszcie inwestować.

Możliwe jednak, że już teraz mamy do czynienia z szybkim wzrostem inwestycji. Wskazuje na to zwyżka produkcji budowlano-montażowej. Jej dynamika sięga prawie 22% w porównaniu z majem 2004 r.

Wzrostowi gospodarczemu w II połowie może także pomóc obniżka stóp procentowych, której analitycy spodziewają się w tym miesiącu. Ekonomiści uważają, że majowa produkcja będzie kolejnym argumentem, który powinien skłonić Radę Polityki Pieniężnej do obcięcia stóp o 25 pkt bazowych. Zwłaszcza że ceny produkcji sprzedanej przemysłu w maju spadły - o 0,2% - poinformował GUS.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama