Euro niezbyt długo cieszyło się zainteresowaniem ze strony inwestorów. Wczoraj kurs EUR/USD spadł niemal tyle samo, ile zyskał w trakcie piątkowego silnego odbicia. W tej sytuacji prawdopodobny jest szybki powrót notowań do niedawnego wsparcia na wysokości ok. 1,201 USD. Sentyment sprzyjający dolarowi każe spodziewać się, że wsparcie to nie zdoła powstrzymać trendu spadkowego europejskiej waluty i już niebawem będziemy mogli "oglądać" notowania euro poniżej 1,20 USD.
Prawdopodobna kontynuacja przeceny EUR/USD powinna skutkować też umocnieniem złotego wobec euro. Okazja do tego jest całkiem dobra, gdyż kurs EUR/PLN natrafił właśnie na opór w postaci linii trendu spadkowego biegnącej po szczytach począwszy od końca kwietnia. Odbicie od niej powinno doprowadzić do umocnienia złotego przynajmniej do poziomu niedawnego lokalnego maksimum (4,025 zł na fiksingu NBP).
Z drugiej strony umocnienie dolara powinno doprowadzić do spadku kursu złotego względem USD. Sytuacja techniczna temu sprzyja - USD/PLN znajduje się blisko szczytu trendu wzrostowego.