Reklama

O odwadze statystyków

Dlaczego publikacja danych o bezrobociu i przedaży detalicznej musi zbiegać się z publikacją biuletynu statystycznego?

Publikacja: 22.06.2005 08:32

Wydaje się, że praca urzędów statystycznych w różnych krajach powinna być do siebie bardzo podobna. Standardowy zestaw metod badawczych, ustalony sposób publikowania otrzymywanych rezultatów. Porównując działalność polskiego urzędu statystycznego (GUS) oraz węgierskiego (KSH) okiem uczestnika rynków finansowych można dostrzec kilka istotnych różnic.

Węgierski urząd statystyczny dzieli się z uczestnikami życia gospodarczego znacznie większą liczbą informacji niż GUS. Węgierski raport o PKB zawiera średnio 26 stron tabel, w Polsce są to 4 tabele, o znacznie mniejszym stopniu szczegółowości. Dlaczego np. GUS nie opublikuje wartości PKB i jego składowych w cenach stałych oraz w cenach średniorocznych roku poprzedniego, skoro ma je policzone? Węgierski raport o inflacji zawiera 16 stron tabel, w Polsce tabela mieści się na pierwszej stronie. Na Węgrzech dane o produkcji przemysłowej mieszczą się na 31 stronach, w tym podawany jest podział na sprzedaż krajową i eksportową (co prawda dane są publikowane z większym opóźnieniem niż w Polsce). Podobnie wygląda sytuacja w przypadku innych danych. Wyczucie "pulsu gospodarki", na podstawie komunikatów węgierskiego urzędu statystycznego jest o wiele łatwiejsze niż w Polsce. A czy nie po to są urzędy statystyczne, by dzielić się danymi, które ułatwią ocenę tego, co się dzieje w gospodarce? Sądzę, że publikowanie większej liczby danych nie zaszkodzi ani gospodarce, ani GUS-owi. Poza tym na stronie internetowej KSH można znaleźć wszystkie komunikaty statystyczne od 2001 roku...

Druga refleksja dotyczy gotowości urzędu statystycznego do komentowania zjawisk. Nie chodzi tutaj o komentarz typu: "największy wzrost dotyczył pozycji nr 7" czy "komponent x wzrósł o 4%". To można zobaczyć w tabelce. Chodzi mi natomiast o komentarz świadczący o zrozumieniu i gospodarki, i potrzeb odbiorców danych, wnoszący coś do ich interpretacji. Podam prosty przykład: po publikacji wstępnych danych o produkcji przemysłowej na Węgrzech (tylko dynamika miesięczna i roczna), które były znacząco wyższe od oczekiwań, agencje informacyjne natychmiast cytowały statystyka z KSH tłumaczącego, że stało się to z powodu wysokiego wzrostu produkcji w działach samochodowym i telekomunikacyjnym (pełne dane opublikowano dopiero po kilkunastu dniach). Bardzo często można spotkać komentarz KSH wnoszący coś do interpretacji danych, jeśli suche tabele nie wyjaśniają procesów gospodarczych.

A w Polsce? Cenne komentarze rzadko otrzymuje się tylko w czasie comiesięcznych konferencji prasowych. Na dodatek obecnie GUS traci chyba szansę na odważną dyskusję o gospodarce w związku z podaniem wyników PKB za I kwartał. W odpowiedzi na pojawiające się wątpliwości opublikował informację o metodologii szacunków kwartalnego PKB. W mojej ocenie odpowiedź, która wniosłaby coś do oceny sytuacji, powinna zawierać nie przypomnienie metodologii, a np. konkretne ustosunkowanie się do kwestii deflatorów.

I na koniec wreszcie kwestia otwartości na rynki finansowe. Posiadanie kalendarium publikacji danych jest już standardem. W Polsce wciąż jednak traktowanym po macoszemu - dane o handlu zagranicznym, sprzedaży detalicznej oraz bezrobociu nie mają wyznaczonej z wyprzedzeniem daty publikacji. Swoją drogą, dlaczego publikacja danych o bezrobociu i sprzedaży detalicznej musi zbiegać się z publikacją biuletynu statystycznego? Nie można ich podać wcześniej?

Reklama
Reklama

Osobną sprawą jest godzina publikacji. Z łatwością można dowieść, że podawanie informacji w momencie dużej aktywności rynków finansowych (lub przedtem) zmniejsza ewentualną zmienność cen w przypadku gdy rzeczywiste dane odbiegają od oczekiwań. Nie wspominam już o inwestorach giełdowych - wiadomo, ile GUS daje im czasu na reakcję. Czy nie byłoby warto zatem przenieść godzin, publikacji danych z 16.00 na początek lub środek dnia?

Tekst wyraża osobiste poglądy autora.

Autor to ekonomista, Bank Pekao

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama