Reklama

Chętni na Kopex odkrywają karty

KEM, Famur oraz Zabrzańskie Zakłady Mechaniczne (ZZM) chcą kupić akcje Kopeksu. O pieniądzach nie chcą rozmawiać. Co oferują poza nimi?

Publikacja: 01.07.2005 07:40

Krajowa Spółka Cukrowa wkrótce wybierze doradcę, który

pomoże jej sprzedać 66% akcji Kopeksu. Trzy firmy potwierdziły, że są nimi zainteresowane. Chodzi o Famur, KEM oraz

Zabrzańskie Zakłady Mechaniczne (ZZM). Z niepotwierdzonych informacji wynika, że papiery chce również kupić prywatny

przedsiębiorca z Rzeszowa.

Będziemy jak Polimex

Reklama
Reklama

- Startujemy po Kopex, widzimy bowiem bardzo duże pole sy-nergii. Jeżeli kupimy katowicką firmę, będziemy mieć potencjał, aby stać się drugim Polimeksem. Przychody grupy kapitałowej przekroczyłyby 1,5 mld zł - twierdzi Marian Krawczyk, prezes i główny właściciel KEM.

Nabycie Kopeksu mieści się w przyjętej przed trzema laty strategii firmy, która zakłada m.in. poszerzenie działalności w obszarze przetwórstwa stali oraz kompleksowego wykonawstwa obiektów. - Aktualnie w grupie mamy Mostostal Chojnice - jeden z trzech największych producentów konstrukcji stalowych w Polsce. Są jeszcze zakłady przetwórcze stali - wyjaśnia M. Krawczyk. Konstrukcje, jakie produkuje KEM, grupa Kopeksu wykorzystuje w ilości do kilkunastu tysięcy ton rocznie. Zdolności produkcyjne Chojnic są porównywalne z tymi, jakie ma zakład Mostostal Siedlce należący do Polimeksu.

- Zbudowaliśmy dział inżynierski, by móc startować w przetargach jako generalny wykonawca - mówi Marian Krawczyk. - Produkujemy też maszyny górnicze. Wiemy, co prezentuje Kopex i jesteśmy zdania, że razem stanowilibyśmy naprawdę dużą siłę. Własne wyroby hutnicze, materiały budowlane, potencjał wykonawczy, bardzo dobra sytuacja finansowa - to nasze atuty. Gdyby do grupy wszedł Kopex, bylibyśmy komplementarni, zdolni do konkurowania z najlepszymi. Dodatkowo wtedy moglibyśmy zwiększyć eksport stali i wyrobów hutniczych.

Aportem na GPW

Prezes Krawczyk nie wyklucza, że po dokończeniu restrukturyzacji KEM byłoby możliwe wniesienie przedsiębiorstwa aportem do Kopeksu. Byłaby to najkrótsza giełdowa droga dla jego firmy. Na rynku pojawiłby się wtedy jeden z największych podmiotów budowlanych. Pod względem przychodów ustępowałby jedynie Budimeksowi i miał szanse zawalczyć o drugą pozycję z Polimeksem MS.

W ubiegłym roku KEM zanotował 637 mln zł przychodów i ok. 22 mln zysku netto. - Firma ma obecnie bardzo duże możliwości finansowe. Nie jesteśmy obarczeni kredytami, zyski były zatrzymywane - chwali się prezes.

Reklama
Reklama

M. Krawczyk nie chciał podać ceny, jaką KEM byłby skłonny zapłacić za akcje Kopeksu.

Drugi chętny

Kopeksem interesuje się też Famur. - Prowadzimy wstępne analizy dotyczące oceny atrakcyjności tej inwestycji i możliwych do uzyskania efektów synergii. Kopex jest potencjalnie jednym z podmiotów znajdujących się w kręgu zainteresowania naszej spółki - mówi Grzegorz Morawiec z biura zarządu Famuru.

Famur produkuje sprzęt i maszyny m.in. dla górnictwa głębinowego. Znany jest z produkcji kombajnów ścianowych. Od lat współpracuje z Kopeksem. Obie firmy działając razem miałyby najsilniejszą pozycję w regionie środkowej Europy w segmencie zaplecza górniczego. Do grupy należy Nowosądecka Fabryka Urządzeń Górniczych - Nowomag oraz Fabryka Zmechanizowanych Obudów Ścianowych Fazos.

W ubiegłym roku Famur osiągnął przychody w wysokości 93,7 mln zł oraz zysk netto 27,2 mln zł. Dla grupy kapitałowej było to odpowiednio 131 mln zł i 39,8 mln zł. Rentowność netto grupy wynosi więc 30,3%. Najprawdopodobniej jeszcze w tym roku firma pojawi się na GPW. Jej prospekt jest już prawie gotowy.

- Z uwagi na specyfikę oferowanych urządzeń, które są niezbędne do prowadzenia eksploatacji górniczej i które mają ograniczony, ściśle określony czas eksploatacji, nie odczuwamy wahań koniunktury i dysponujemy stabilnym portfelem zamówień od odbiorców z rynku polskiego. Wysoki udział sprzedaży eksportowej w przychodach jest czynnikiem uniezależniającym nas od ewentualnych zmian koniunktury na rynku krajowym - twierdzi. G. Morawiec.

Reklama
Reklama

ZZM oferuje Rosję- Weźmiemy udział w rokowaniach dotyczących kupna Kopeksu - powiedział nam Marian Kostempski, prezes Zabrzańskich Zakładów Mechanicznych.

Spółka specjalizuje się w produkcji maszyn i świadczeniu usług dla przemysłu górniczego. - Kopeksem interesujemy się od kilku miesięcy. Razem moglibyśmy brać udział w największych przetargach na roboty górnicze i dostawy maszyn. Pomoglibyśmy w dotarciu na rynek rosyjski. Rosja to nasz główny odbiorca zagraniczny, podczas gdy sprzedaż Kopeksu w tym kierunku praktycznie nie istnieje - tłumaczy Marek Kostempski. ZZM, podobnie jak Famur, są bardzo rentowne. - W ubiegłym roku przy 180 mln zł przychodów mieliśmy kilkadziesiąt milionów złotych zysku netto - mówi prezes zabrzańskiej spółki. - Czekamy na zaproszenie do rokowań - kończy.

ZZM należą do rodziny Jędrzejewskich. Kopeksowi przyglądają się od dłuższego czasu. Na WZA giełdowej regularnie rejestruje się Leszek Jędrzejewski. Jest znany z inwestycji w giełdowe Relpol i ZREW.

Kopex zna chętnych

- Nie wypada mi wypowiadać się o ewentualnych przyszłych właścicielach. KEM znam dość dobrze, podobnie jak ZZM, z Famurem współpracujemy od lat. Dodam tylko, że gdy już do końca zrestrukturyzujemy nasze firmy zależne (Famago, Przedsiębiorstwo Budowy Szybów, Wamag oraz Baildonit - przyp. red) powinniśmy osiągać podobną rentowność jak Famur- twierdzi prezes Kopeksu Rafał Rost.

Reklama
Reklama

Koniunktura sprzyja

W ubiegłym roku grupa kapitałowa Kopeksu osiągnęła 436 mln zł sprzedaży oraz 12,1 mln zysku netto. W tym roku wyniki będą lepsze. Od stycznia firma podpisała nowe kontrakty o wartości blisko 300 mln zł. - Na razie jest dobrze, a koniunktura nam sprzyja. Jeżeli w tym roku pojawią się przychody z kontraktu argentyńskiego w Rio Turbo, będę bardzo zadowolony - mówi prezes Rost. Delegacja z Kopeksu omawia teraz szczegóły argentyńskiego kontraktu (100 mln zł) i przyznania akredytywy bankowej na jego realizację. Na 24 lipca został wyznaczony termin składania ofert na budowę kopalni w Serbii. Szacunkowa wartość tej inwestycji to sto kilkadziesiąt milionów złotych - Jesteśmy przygotowani do złożenia oferty. Jest to największa wartościowo robota, o jaką aktualnie walczymy.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama