Główną przyczyną poprawy koniunktury na rynku reklamy jest wzrost gospodarczy. Analitycy CR MC zaznaczają, że media to branża szczególnie czuła na wahania koniunktury. Z tego powodu recesja na rynku reklamowym była zdecydowanie głębsza niż w innych sektorach gospodarki, ale można się spodziewać, że w okresie koniunktury nakłady na ten cel będą rosły znacznie szybciej niż PKB. CR MC szacuje, że udział wydatków na reklamę w ciągu najbliższych dwóch lat nie będzie się zmieniał. W 2004 r. miał wynieść 0,56%. W tym i kolejnym roku będzie to 0,57%.

Do innych przyczyn poprawy sytuacji zaliczono wejście Polski do UE, które pozwoliło na swobodniejszy przepływ towarów i usług pomiędzy Polską a innymi krajami Unii. Specjaliści uważają też, że w połączeniu z niskimi cenami reklamy, jak na warunki europejskie, Polska stała się szczególnie atrakcyjnym polem przeprowadzania akcji marketingowych przez koncerny międzynarodowe.

Według CR MC, w pierwszym półroczu br. najmniejszy wzrost przychodów z tytułu reklam odnotowała prasa - o 9,9%. Przychody stacji radiowych zwiększyły się o 11,4%, a telewizyjnych o 12,4%.

Najdynamiczniej rozwijającym się segmentem rynku reklamowego jest rynek reklamy internetowej. Udział tego medium w całości budżetów reklamowych wzrósł o 1,7 pkt proc. (z 0,3% w 2000 r. do ponad 2% w 2005 r.). W pierwszym półroczu tego roku wydatki na reklamę w sieci wzrosły o 43% w stosunku do odpowiedniego okresu 2004 r.

W drugiej połowie roku - w ocenie autorów raportu - można spodziewać się spowolnienia wzrostu wartości rynku reklamowego ze względu na tzw. efekt bazy. Chodzi o to, że notowany w trzecim i czwartym kwartale 2004 r. wzrost wartości rynku reklamy był wyjątkowo wysoki, a więc będzie trudniej oczekiwać równie spektakularnej dynamiki w roku bieżącym. W III kwartale wydatki reklamowe w prasie, radiu i telewizji mają wzrosnąć o 10,4%. W ostatnim kwartale tego roku - już tylko o 8,1% (do 1,612 mld zł).