Tylko w Europie sprzedano więcej akcji i związanych z nimi papierów dłużnych niż przed rokiem. Wzrost wyniósł 17%. Przyczyniła się do niego niezła koniunktura giełdowa i przeprowadzane przez rządy emisje walorów należących do państw. Indeksy na czołowych europejskich giełdach wzrosły w I półroczu od 3% do 11%. W tym samym okresie Standard & Poor?s 500 spadł prawie o 2%, a Nasdaq Composite zniżkował o 5,5%. Główne indeksy w Hongkongu i Japonii odnotowały niewielkie zmiany. W tej sytuacji w Stanach Zjednoczonych wartość ofert spadła o 38%, a w Azji była o jedną trzecią mniejsza niż przed rokiem.

UBS w pierwszych sześciu miesiącach br. przeprowadził oferty akcji o łącznej wartości 20,01 mld USD, co dało mu czołowe miejsce w rankingu banków inwestycyjnych doradzających przy tego rodzaju transakcjach. Szwajcarska firma zajęła pod tym względem drugie miejsce w Europie i siódme w Stanach Zjednoczonych, gdzie jej udział w tamtejszym rynku wzrósł do 6,2%, z 5,5% w ub.r.

Analitycy przewidują, że Europa również w II półroczu wyprzedzi Stany Zjednoczone, jeśli chodzi o wartość emisji akcji. Sprzyjać ma temu dalsza prywatyzacja, jak choćby realizowana już pierwotna oferta publiczna papierów Gaz de France. Rząd spodziewa się pozyskać z niej aż 4,7 mld euro. Byłoby to zatem największe europejskie IPO od lutego 2001 r.

Bloomberg