Premier Wielkiej Brytanii wyraził obawę, że był to skoordynowany atak. Indeks WIG20 spadł o 1,4 procent do 2.046 punktu, choć w trakcie dnia w reakcji na doniesienia z Londynu zniżka głównego wskaźnika warszawskiej giełdy znacznie przekraczała 2,5 procent.
"Już przed rozpoczęciem sesji wszystko wskazywało na to, że dziś na giełdzie w Warszawie dojdzie do spadków. Seria wybuchów w Londynie wywołała jednak pewną panikę i głębszą wyprzedaż. Teraz jednak widać, że nawet najbardziej przerażeni inwestorzy opamiętali się" - powiedziała Ewa Radkowska, zarządzająca w ING Asset Management. "Teraz dużo zależy od tego jak zachowają się inwestorzy w Stanach Zjednoczonych. (...) Gdyby jednak okazało, się że nie ma dalszych zagrożeń, myślę, że istnieje szansa, że rynek zacznie powoli piąć się w górę" - dodała. Na krajowym rynku walutowym wydarzenia w Londynie nie spowodowały znaczących zmian kursu złotego, większej reakcji nie było też na rynku długu.
"Złoty wyznacza regionalny trend i wraz z słowacką koroną zalicza się do walut, które mogą być zagrożone" - powiedziała Lucy Bethell, strateg w RBS w Londynie. "Kluczowe dla złotego jest teraz to co wydarzy się na rynku obligacji. To czy dojdzie tam do dalszych spadków zależy od danych które napłyną na rynek w przyszłym tygodniu i jakie światło rzucą one na decyzję o stopach procentowych" - dodała.
W przyszłym tygodniu Główny Urząd Statystyczny (GUS) opublikuje dane o inflacji oraz cenach produkcji w czerwcu, dzięki którym analitycy będą w stanie oszacować prawdopodobieństwo dalszych obniżek stóp procentowych.
O godzinie 16.35 złoty umocnił się o 0,4 procent do euro i za euro płacono 4,1040 złotego, czyli nieco powyżej miesięcznego minimum do wspólnej waluty na poziomie 4,12 osiągniętego przed wybuchami. Rentowności obligacji spadły o 3-5 punktów bazowych w porównaniu z otwarciem, ale i tak znajdowały się powyżej wczorajszego zamknięcia. Czeska korona także odbiła się od czterotygodniowego minimum wobec wspólnej waluty i wyceniano ją na 30,245 za euro. Kurs forinta nie ulegał większym zmianom i oscylował wokół 247,88 za euro.