Gospodarczy dołek wypadł w drugim kwartale i wtedy stopy można było ciąć. Teraz już nie, bo pojawił się nowy bodziec w postaci niższego kursu euro - mówili ekonomiści przed posiedzeniem rady EBC we Frankfurcie. Bank podzielił ich pogląd i pozostawił stopy na niezmienionym poziomie po raz 26. z rzędu. Główna stopa refinansowa w strefie euro wciąż więc wynosi 2%.
- Deprecjacja euro jest prezentem dla EBC - stwierdziła Karsten Junius, ekonomistka z Dekabanku we Frankfurcie, już po decyzji. - EBC pozostawi stopy na tym samym poziomie przez kolejne 12 miesięcy, wykazując jednocześnie otwartość na ruch w jednym czy drugim kierunku, jeśli byłby on potrzebny - przekonywała.
Na razie obniżanie stóp przez bank strefy euro, o które apelowali w ostatnich miesiącach m.in. premier Włoch Silvio Berlusconi i niemiecki minister gospodarki Wolfgang Clement, nie wydaje się konieczne. Pierwsze oznaki zbawiennego wpływu osłabienia się euro (od początku roku europejska waluta straciła do dolara 12%) na gospodarkę już bowiem widać. Przedwczoraj niemieccy statystycy poinformowali, że zamówienie w tamtejszych fabrykach wzrosły w maju o 2,7%, przede wszystkim za sprawą zamówień zagranicznych, które skoczyły o 5% (tanie euro oznacza, że towary z Europy łatwiej znajdują nabywców za granicą). Poza tym po raz pierwszy od dziewięciu miesięcy wzrosło w strefie euro zaufanie przedsiębiorców i podniósł się indeks nastrojów w sektorze usług.
Cięcie stóp nie wchodzi też raczej w grę ze względu na przyspieszającą inflację. Roczny wzrost cen na obszarze ze wspólną walutą wyniósł w czerwcu 2,1%, w porównaniu z 2,0% miesiąc wcześniej. Silnie inflacyjnie w najbliższym czasie będzie działać droga ropa naftowa, która ze względu na osłabienie się euro w tej walucie zdrożała jeszcze bardziej niż w dolarach. Za baryłkę w Londynie trzeba było wczoraj zapłacić 59 USD, czyli ponad 45% więcej niż na początku roku. W euro wzrost wynosi ok. 65%.
Z ostatnich sondaży przeprowadzonych przez agencję Bloomberga wynika, że większość ekonomistów oczekuje, iż główna stopa EBC pozostanie bez zmian aż do końca drugiego kwartału przyszłego roku, by potem lekko wzrosnąć. Jednak w ciągu najbliższych sześciu miesięcy część ekspertów nie wyklucza delikatnego cięcia oprocentowania.