W czwartek międzynarodowy rynek akcji zareagował powszechnym spadkiem notowań na serię ataków terrorystycznych w centrum Londynu. Obawiano się bowiem, że mogą być one zapowiedzią dalszych zamachów, co groziłoby spowolnieniem wzrostu w gospodarce światowej, a nawet recesją.
Atmosfera zagrożenia sprzyjała wyprzedaży akcji przedsiębiorstw turystycznych i rozrywkowych. Ich notowania spadły najbardziej spośród 18 branż reprezentowanych w europejskim indeksie Stoxx 600. Staniały m.in. walory sieci hoteli Hilton Group i InterContinental Hotels Group, czołowej firmy cateringowej Compass Group, a w USA operatora parków rozrywki Disney.
Zniżka notowań dotknęła towarzystwa lotnicze, zwłaszcza British Airways, i taniego przewoźnika Ryanair. Dołączyły do nich amerykańskie spółki tej branży - Delta oraz AMR, właściciel American Airlines. Ogólne załamanie odczuł też czołowy wytwórca silników lotniczych - General Electric. Ponadto pozbywano się papierów największej na świecie pasażerskiej firmy żeglugowej - Carnival.
Podobnie jak w przeszłości, ataki terrorystyczne spowodowały spadek notowań towarzystw ubezpieczeniowych. Najbardziej dotknął on Prudential, Allianz, Axa i firmę reasekuracyjną Scor.
Wczorajsze sesje okazały się też niekorzystne dla koncernów naftowych, zwłaszcza BP i Total. Ich akcje staniały w ślad za spadkiem cen ropy, na którą popyt może ulec zmniejszeniu.