Reklama

Skupmy się na tym, co istotne

Mamy szanse szybszego dogonienia najbogatszych. Jeśli tylko sami sobie na to pozwolimy i skupimy się na problemach gospodarczych

Publikacja: 08.07.2005 08:24

Wybory się zbliżają, temperatura zatem rośnie. Rumieńców nabierają wszelkie dysputy, w których uczestniczą przedstawiciele różnych ugrupowań. Jeszcze dwa miesiące temu było ostro, teraz zaś może czekać nas rywalizacja z użyciem niebezpiecznych narzędzi, np. widelców (obawiałem się tego, słuchając relacji z porannego, śniadaniowego programu politycznego w jednej ze stacji radiowych). Jest coraz agresywniej, tym bardziej że politycy mają dodatkowy oręż. Chodzi oczywiście o teczki i kwestię współpracy z komunistycznym reżimem. Znowu mści się fakt nierozliczenia z naszą przeszłością. Nie o tym jednak.

Biorąc pod uwagę programy gospodarcze różnych partii, ekonomiści z nadzieją przyglądali się bardziej czy mniej formalnym gestom członków Platformy Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości. Z liczących się w tej chwili partii te dwie dawały szanse na w miarę sensowne, pod względem spojrzenia na gospodarkę, reformy. W innych przypadkach albo trudno było o konkrety, albo trudno było się nie zirytować. Liga Polskich Rodzin ma program, ale niewiele z niego wynika. Oczywiście, że chcemy być młodzi, piękni i bogaci, nie bardzo wiadomo jednak, jak to osiągnąć. I LPR recepty nam nie daje. Samoobrona z kolei straszy renacjonalizacją oraz wykorzystaniem rezerw walutowych. Poza tym epatuje też sloganami w rodzaju: chcemy, aby Polacy byli bogaci i mieli swoją własność. Każdy chce. I co z tego?

Także PO i PiS nie przedstawiły wszystkich wyliczeń dotyczących ich koncepcji. Nie wiemy dokładnie, jaki będzie wpływ poszczególnych zamierzeń na stan budżetu. Ile stracimy, realizując program 3×15, a ile wprowadzając dwa progi podatkowe? A może dochody do budżetu wzrosną? Może... Na dzisiaj nieznacznie z przodu jest PiS, który podał więcej szczegółów.

Mamy oczywiście nadzieję, że każdy tydzień będzie przynosił nowe informacje i że przed wyborami będą nam się rysowały jakieś konkretne, bazujące na wyliczeniach, programy. Może wreszcie da się podjąć decyzję, opierając się na faktach, a nie na przeczuciach i odczuciach.

Martwi mnie jednak, że już teraz obaj najpoważniejsi koalicjanci spierają się, i to w sposób agresywny, co do niektórych pomysłów. I to chyba nie tych najważniejszych. Jan Rokita mówił niedawno, że koncepcja 3×15 jest absolutnie poza dyskusją, co spotkało się z ostrą repliką Jarosława Kaczyńskiego. Program PiS zakłada różne progi podatku VAT i PiT, przy czym w tym drugim przypadku de facto mamy do czynienia z podatkiem liniowym. Wyższy próg płaciliby nieliczni. Istotne jest jednak to, że jednak i druga partia chce uproszczenia systemu. Nie warto chyba na tym etapie wchodzić w poważne merytoryczne spory, w dodatku o silnym zabarwieniu emocjonalnym, tym bardziej że na rozwiązanie czekają inne problemy. Co mianowicie z parapodatkowymi obciążeniami pracy? Co np. z ZUS-em? Jak wspierać eksport? Czy ograniczać wzrost kursu złotego? Jak zmniejszyć biurokrację? Panowie skupcie się na tym, zamiast roztrząsać obszary, w których i tak jesteście bardzo blisko.

Reklama
Reklama

Nowy rząd będzie miał szalenie istotne wyzwania. Od tego, jak poprowadzi nasz kraj, może zależeć wiele następnych lat. Mamy szanse szybszego dogonienia najbogatszych. Jeśli tylko sami sobie na to pozwolimy. Tym bardziej, że ostatnie lata to w znacznej mierze pod względem reform wewnętrznych okres stracony.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama