Wtorkowe notowania na największych światowych giełdach stały pod znakiem wzrostu notowań. Uwagę inwestorów przyciągnęły przede wszystkim informacje ze spółek. W Stanach Zjednoczonych na dobre rozpoczął się sezon publikacji wyników za II kwartał. O ile w poniedziałek akcje taniały, bo rozczarował raport największej światowej instytucji finansowej - Citigroup, to wczoraj humory inwestorów się poprawiły. Impuls do wzrostu kursów dał już w poniedziałek po zakończeniu notowań za Atlantykiem - IBM, którego zysk okazał się znacznie lepszy od oczekiwań ekspertów. Akcje spółki zdrożały we wtorek zaraz po rozpoczęciu sesji aż o 3,3%. W ślad za IBM podążyli inni potentaci branży high-tech, na czele z Intelem i Yahoo!, którzy mieli przedstawić raporty już po zakończeniu wczorajszej sesji. Rynek oczekiwał bowiem, że obie spółki również pozytywnie zaskoczą. Lepszymi od spodziewanych rezultatami pochwalił się też wczoraj Merrill Lynch, którego akcje również zdrożały na początku sesji o ponad 3%.
W obliczu fali publikowanych raportów nieco w cień odsunęły się w USA informacje makroekonomiczne. Inwestorzy zignorowali informacje mówiące o mniejszej od oczekiwanych liczbie nowych budów w czerwcu. Do godz. 22.00 naszego czasu wskaźnik Dow Jones wzrósł o 0,68%. Technologiczny Nasdaq Composite zyskał natomiast 1,32%.
W Europie inwestorzy skupili się m.in. na doniesieniach na temat fuzji. Zapowiedź zakupu przez browar SABMilller kolumbijskiej firmy Grupo Empresarial Bavaria za 5,6 mld USD spowodowała, że jego notowania w Londynie skoczyły aż o 10%. Jeszcze więcej, bo w pewnym momencie aż o 14%, czyli najsilniej od 16 lat, wzrósł kurs francuskiej grupy spożywczej Danone. To efekt kolejnej fali spekulacji, że niebawem ofertę jej przejęcia złoży amerykański potentat PepsiCo. Paryski wskaźnik CAC-40 zyskał wczoraj 1,39%, a frankfurcki DAX wzrósł o 1,08%. Niespodziewanie, mimo popytu na SABMillera, spadł londyński FT-SE 100, o 0,24%. To zasługa banków, takich jak Barclays czy Royal Bank of Scotland. Inwestorzy pozbywali się ich akcji po raporcie mówiącym o czerwcowym, jedenastym z rzędu, spadku ceny nieruchomości na Wyspach.