Ostatnie sesje na zagranicznych rynkach miały ciekawy przebieg. Poniedziałek przyniósł bowiem dość silny spadek większości światowych indeksów giełdowych, po którym można było spodziewać się rozpoczęcia korekty. Wbrew oczekiwaniom jednak, na kolejnych sesjach rynki kontynuowały dotychczasowy wzrost.
S&P 500 już od ponad tygodnia testuje szczyt z początku marca bieżącego roku. Poniedziałkowa próba przełamania oporu zakończyła się silnymi spadkami. Pomimo to tendencja wzrostowa została utrzymana i ciągle więcej przemawia za kontynuacją wzrostu niż jego zakończeniem. Choć najbliższy opór tworzy obecnie strefa 1230-1233 punktów, to jednak potencjalny zasięg ruchu można szacować na okolice 1260 punktów. Najprawdopodobniej jednak indeks nie osiągnie tego poziomu w ramach obecnego impulsu wzrostowego. Wydaje się, że wcześniej czeka go przynajmniej jeszcze jedna korekta. Mogłaby się rozpocząć w okolicy 1250 punktów, gdzie S&P 500 powinien napotkać nieco silniejszy opór. Przedstawiony scenariusz uzależniony jest jednak od wyniku testu marcowego szczytu. Jeśli nie zostanie on przełamany w najbliższym czasie, to przy coraz silniejszym wykupieniu rynku każda kolejna sesja będzie zwiększała prawdopodobieństwo rozpoczęcia korekty.
Po silnych zwyżkach, z ostatnich tygodni, obecny tydzień na rynkach środkowoeuropejskich rozpoczął się od spadków. Choć pewne oznaki osłabienia rynku widoczne były już w zeszłym tygodniu, to jednak pierwsze sygnały sprzedaży pojawiły się dopiero w poniedziałek. Na wykresach większości indeksów regionu powstały długie czarne świece, świadczące o przewadze podaży nad popytem. Jak jednak udowodniła już kolejna sesja, przewaga nie była ani bardzo silna, ani długotrwała, a indeksy bez większych problemów ponownie ruszyły w górę. Rynki cały czas wydają się jednak stosunkowo silnie wykupione, a zagrożenie korektą nie zostało całkowicie zażegnane, lecz raczej odsunięte w czasie. Świadczyć może o tym choćby wczorajsza sesja, podczas której indeksy zwyżkowały tylko na samym początku sesji, a reszta dnia miała charakter spadkowy.