- Żądamy zapłaty 3,75 mln zł - mówi Tomasz Sarapata, prezes Bytomia. - To strata, jaką ponieśliśmy z powodu nieobjęcia przez Inwestycje II puli akcji serii C - dodaje. 28 grudnia 2004 r. Inwestycje II zaproponowały producentowi odzieży konwersję wierzytelności na akcje. Wierzytelność ta opiewała na 4,5 mln zł. W marcu br. Bytom zamierzał przeprowadzić emisję trzech serii akcji (C, D i E). Seria C przeznaczona była dla wierzycieli spółki. Mieli objąć 500 tys. papierów po cenie 15 zł. Inwestycje II nie złożyły jednak zapisów na oferowane walory. Na serię C nie zapisali się także pozostali wierzyciele. Jej emisja nie doszła więc do skutku.

Właściciel pozwanej spółki Zbigniew Opach broni swojego stanowiska. - Pierwotnie zaoferowaliśmy przekonwertowanie wierzytelności na akcje po cenie 10 zł - mówi. - W marcu kierownictwo Bytomia podniosło proponowaną cenę akcji o 5 zł. Nie mogliśmy tego zaakceptować. Wyższa cena oznaczała mniejszą liczbę papierów - dodaje. Zaznacza przy tym, że zmiana ceny nastąpiła po tym, gdy na początku roku akcje Bytomia podrożały do 16 zł. - Wystarczyło wtedy kupić kilkadziesiąt papierów, by podbić kurs o złotówkę - twierdzi. Zapewnia, że Inwestycje II będą dochodzić swoich racji przed sądem. Posiedzenie sądu w tej sprawie odbędzie się 28 lipca.

W piątek na zamknięciu sesji kurs Bytomia wyniósł 11,9 zł (+5,31%).