Dodatkowo TP opublikowała bardzo dobre wyniki za drugi kwartał, które pokazały, że wojna cenowa z operatorami alternatywnymi nie jest taka poważna. Myślę więc, że dopóki na rynek będą płynęły pieniądze z zagranicy, dopóty powinno być pozytywnie" - powiedział Piotr Zarębski, zarządzający w TFI PZU.

TP podała w środę, że w drugim kwartale 2005 roku jej skonsolidowane przychody ze sprzedaży wyniosły 4,6 miliarda złotych, czyli prawie tyle samo co rok wcześniej. Wynik ten jest jednak lepszy od prognoz analityków, którzy przewidywali spadek przychodów w drugim kwartale do 4,49 miliarda złotych.

Inwestorów nie zmartwiła rewizja prognozy, przedstawiona podczas telekonferencji, ponieważ i tak niewielu graczy wierzyło, że spółce uda się ją zrealizować. TPSA poinformowała, że jej tegoroczna sprzedaż będzie na poziomie ubiegłorocznej, a nie wzrośnie o jeden procent, jak spółka zapowiadała wcześniej.

W czwartek kurs TPSA rósł o ponad trzy procent. Również dobrze zachowywały się akcje PKN Orlen oraz Agory. Nastroje poprawiła też wczorajsza decyzja Rady Polityki Pieniężnej (RPP), która zdecydowała się obniżyć stopy o 25 punktów bazowych i w efekcie główna stopa procentowa znalazła się na najniższym poziomie w historii - 4,75 procent. "Wiele jest czynników prowzrostowych. Mamy zwyżki w Stanach, w Europie, modę na region i do tego niskie stopy procentowe, dlatego jest szansa, że pozytywny trend się utrzyma" - dodał jeden z warszawskich zarządzających.

((Autor: Olga Markiewicz; Redagował: Adrian Krajewski; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))