Gdy przed trzema miesiącami ZPL prezentował dane dotyczące I kwartału, dynamika wynosiła ok. 20%. Oznacza to, że II kwartał przyniósł znaczne osłabienie rozwoju branży - wzrost wyniósł tylko 5%.

Powodem jest tzw. efekt bazy. W ub.r. branża odnotowała w II kwartale znaczny wzrost popytu w segmencie leasingu pojazdów. Konsekwencją nowelizacji ustawy o VAT harmonizującej polskie przepisy podatkowe z Unią Europejską była w praktyce eliminacja leasingu samochodów osobowych "z kratką". Leasingodawcy skutecznie wykorzystali ostatnie tygodnie przed zmianą przepisów. Rozwiązania dotyczące leasingu samochodów zmieniały się również w II kw. br. Popyt wzrósł, ale w stopniu znacznie mniejszym niż przed rokiem.

Rośnie natomiast rynek leasingu maszyn i urządzeń. W I półroczu działające na naszym rynku firmy przekazały leasingobiorcom maszyny o wartości 1,8 mld zł - o 46% więcej niż przed rokiem. "Obecnie maszyny i urządzenia stanowią już blisko 27% (rok temu jedynie 20%) rynku. Znakomite wyniki w tej części rynku świadczą o rosnącym tempie inwestycji. Jednocześnie rosnący udział tego segmentu jest dowodem "dojrzewania" rynku w leasingu w Polsce" - stwierdził w komentarzu do wyników branży Związek Przedsiębiorstw Leasingowych.

Dynamikę tego fragmentu rynku ogranicza fakt, że maszyny i urządzenia nie są tak "wystandaryzowane" jak np. samochody. Według Mieczysława Groszka, prezesa BRE Leasing, w przypadku windykacji o nabywcę na maszyny jest znacznie trudniej niż przy leasingu środków transportu.

ZPL zwrócił uwagę na rozwój leasingu nieruchomości. W pierwszej połowie roku miał on ponad 10-proc. udział w całkowitej wartości aktywów przekazanych klientom. Odpowiadają za to w głównej mierze dwie firmy - BRE Leasing oraz ING Lease. Wyników za I półrocze nie podała zajmująca się wyłącznie taką działalnością spółka LHI Leasing. Dzięki segmentowi nieruchomości cały rynek leasingowy rósł w tempie zbliżonym do notowanego w I kwartale, czyli ok. 20%.