Główne indeksy warszawskiej giełdy wzrosły w poniedziałek szósty raz z kolei. WIG znów pobił historyczny rekord, WIG20 umocnił się ponad 2200 pkt. Jednak pomimo tych wszystkich dobrych wiadomości trudno wczorajszą sesję uznać za udaną. Chodzi przede wszystkim o obroty, które były o 40% mniejsze niż w piątek. Sporo do życzenia pozostawiała również szerokość rosnącego rynku - w gronie firm wchodzących w skład indeksu WIG mniej więcej tyle samo zyskało na wartości co straciło. Pierwszy raz od długiego czasu widać było, że inwestorzy stracili ochotę do kupowania akcji po wyższych cenach niż na wcześniejszej sesji. Rynek wzrósł jedynie siłą rozpędu i dzięki brakowi podaży.

Większość obserwatorów rynku dostrzeże w tych elementach zwiastunów korekty. Problem w tym, że duża część inwestorów wypatruje jej od wielu dni. W tej sytuacji rodzą się pytania, jak się zachowają kiedy rzeczywiście korekta nadejdzie. Czy ci, którzy wstrzymywali się z kupnem akcji w poprzednich tygodniach (przede wszystkim sceptycznie nastawione rodzime instytucje) zaczną uzupełniać portfele tańszymi akcjami, czy może jednak nie mogąc doczekać się spadku już to zrobili? Wszyscy mają w pamięci zniżkę z tygodnia kończącego się 22 lipca, która okazała się nader niewielka.

W wielu komentarzach przeważa opinia, że skala wzrostu z ostatniego czasu jest nieadekwatna do jakości fundamentów. To przypomina sytuację z drugiej połowy lutego, kiedy to rynek też zaskakiwał swoją siłą, a głównym jej wytłumaczeniem był płynący na rynki wschodzące kapitał. Obecną sytuację z tą z sprzed ponad 5 miesięcy różni to, że nie wszystkie emerging markets obecnie wyraźnie rosną. Natomiast podobna jest sytuacja na najważniejszych rynkach obligacji. Zarówno w lutym jak i lipcu podnosiła się rentowność. Odwrócenie krótkoterminowego trendu w lutym poprzedziło ustanowienie szczytów przez rynki akcji.

W przypadku naszego rynku obecna sytuacja jest gorsza niż 5 miesięcy temu. Wtedy zyskowność długoterminowych papierów skarbowych praktycznie nie zareagowała na zmiany na światowych rynkach. Tym razem przez miesiąc podniosła się już o blisko 0,5 pkt proc.