Przychody Polcoloritu w II kwartale wyniosły 19,8 mln zł. Przed rokiem były wyższe o 48%. Spółka zaznacza jednak, że w porównaniu z II kwartałem 2003 roku odnotowała 14-proc. zwyżkę sprzedaży. Dlaczego porównuje tegoroczne rezultaty do osiągniętych przed dwoma laty? 2004 rok charakteryzował się bowiem nietypową sezonowością. Zwykle osłabienie popytu na płytki ceramiczne występuje w sezonie zimowym (od listopada do marca), po czym w okresie letnim wzrasta. W 2004 roku wielkość sprzedaży nasilała się przez pierwsze cztery miesiące roku, a następnie się obniżyła. Miało to związek z przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej, co się wiązało ze wzrostem stawki VAT na materiały budowlane z 7% do 22% od 1 maja 2004 r.
Narastająco po sześciu miesiącach bPolcolorit odnotował 35,7 mln zł przychodów, 6,9 mln zł zysku operacyjnego i 6 mln zł zarobku netto. Prognozy na cały 2005 rok wynoszą odpowiednio 104 mln zł, 25,3 mln zł i 20,2 mln zł. W ciągu I półrocza zostały więc wykonane dopiero w 28-34%. Mimo to zarząd podtrzymuje szacunki.
Osłabienie popytu w kraju Polcolorit stara się nadrobić eksportem. Jak informuje, rozpoczął ekspansję na nowe rynki zagraniczne. Pozyskał już odbiorców na Węgrzech, w Rumunii i Bułgarii, a w II kwartale sprzedał pierwsze płytki nowym kontrahentom. Zarząd "uważa pozyskane rynki za przyszłościowe" - czytamy w komentarzu do sprawozdania kwartalnego.
Giełdowa spółka kontynuuje ponadto budowę nowej fabryki płytek i granulatu. Chce się uniezależnić od importowanego surowca. Inwestycję na terenie Kamiennogórskiej SSE realizuje poprzez spółkę zależną - Ceramika Marconi. Produkcja w nowym zakładzie ma się rozpocząć na przełomie 2005 i 2006 roku.