"Mimo, że na znaczeniu straciła bariera w postaci stóp procentowych, które ostatnio spadły, nadal istnieją bariery, które nie pozwalają na szybki rozwój bardzo perspektywicznego rynku kredytów hipotecznych" - powiedział Rafał Benecki, ekonomista ING BSK, na spotkaniu z dziennikarzami we wtorek.
Mieszkaniowe kredyty hipoteczne stanowią w Polsce ok. 4,5% PKB, podczas gdy w 2001 roku stanowiły zaledwie 1,9% PKB.
"W tym samym czasie w Danii stanowiły one 70% PKB, Holandii 66%, a w Niemczech 54%. To pokazuje, jaki potencjał ma polski rynek i jakie to perspektywy stawia przed całym sektorem bankowym w Polsce" - powiedział Benecki.
W krajach Europy Zachodniej wpływ na szybki rozwój mieszkaniowych kredytów hipotecznych miał spadek stóp procentowych, spadek marż bankowych, wzrost dochodów ludności, konkurencja na rynku bankowym, a także wspieranie rynku nieruchomości przez państwo w postaci np. dopłat do kredytów czy inne działania wspierające stronę popytową, np. ulgi podatkowe.
"W Polsce dynamika kredytów mieszkaniowych liczona rok do roku wynosi obecnie ok. 20%, co nie rokuje dobrze tempu doganiania Europy Zachodniej pod względem udziału kredytów mieszkaniowych w PKB" - stwierdził Benecki.