Niższe prawie o 4 mln zł, w porównaniu z notowanymi przed rokiem, przychody Kompapu mogą niepokoić akcjonariuszy. Firma ma po I półroczu 665 tys. zł straty netto, przy sprzedaży 5,5 mln zł, mimo że na brak odbiorców nie może narzekać. - Ubiegłoroczna restrukturyzacja spowodowała spadek przychodów, m.in. przez "wyczyszczenie" kontrahentów. Nie możemy też produkować tyle, ile byśmy chcieli - tłumaczy Longina Dylik, dyrektor finansowy spółki. Kompap zamknął - co zresztą już od roku zapowiadał - oddział w Szczecinie. Tamtejsze budynki czekają już tylko na sprzedaż, co - jak tłumaczy firma - może nastąpić jeszcze w tym miesiącu. A co później? - Zarząd "pochylił" się nad pozyskaniem środków finansowych dla firmy. Chodzi o kwotę, za którą można by kupić w miarę nowoczesne urządzenie zapewniające pełen asortyment wyrobów - mówi Longina Dylik. - Wszystko idzie w kierunku zwiększenia przychodów - dodaje. Firma chce zdobyć pieniądze na inwestycję najpóźniej do końca roku.
Kompap jest firmą handlowo--produkcyjną, która zaopatruje instytucje finansowe i sieci handlowe m.in. w papier i druki.