Miesiąc do miesiąca ceny towarów i usług konsumpcyjnych spadły o 0,2 procent, podczas gdy rynek oczekiwał minus 0,4 procent.

Jednocześnie GUS podał, że przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw wzrosło w lipcu 2005 roku o 3,2 procent rok do roku, nieznacznie powyżej średniej oczekiwań rynkowych, mówiących o wzroście o 3,1 procent. Miesiąc do miesiąca średnia płaca zmniejszyła się o 0,2 procent do 2507 złotych.

"Inflacja okazała się wyższa z powodu mniejszego od oczekiwań spadku cen żywności. Pozostałe komponenty wskazują, że nie ma presji od strony popytowej. Dzisiejsza inflacja nie jest argumentem przeciwko obniżce stóp, bo i tak w średnim okresie będzie ona poniżej celu banku centralnego" - powiedział Grzegorz Maliszewski, ekonomista Banku Millennium. "Najważniejsze dla Rady nie są dzisiejsze dane o inflacji, tylko dane dotyczące produkcji przemysłowej i dane o PKB. (...) Jeśli dane te potwierdzą trend wzrostowy w przemyśle i PKB wypadnie dobrze to nie wykluczam, że Rada nie obniży już w tym roku stóp procentowych" - powiedziała Katarzyna Zajdel-Kurowska z Citibanku Handlowego. Na wyższą od oczekiwań inflację rynek zareagował przeceną obligacji - rentowności papierów 2- i 5-letnich wzrosły o 3 punkty bazowe. Złoty praktycznie nie zmienił swego kursu. "Dane są trochę powyżej konsensusu i będą miały negatywny wpływ na rynek długu" - napisali w nocie do inwestorów analitycy Banku BPH.

Rada spotyka się na najbliższym posiedzeniu 30-31 sierpnia. Ostatnia ankieta Reutera pokazywała, że rynek spodziewa się cięcia głównej stopy o 25 punktów bazowych z obecnego poziomu 4,75 procent.

((Autor: Marcin Gocłowski; Redagował: Marcin Jedliński; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))