"Niektóre dane makro w Polsce były rozczarowujące, więc w krótkim terminie spodziewałbym się spadków, szczególnie, że światowe rynki cierpią z powodu drogiej ropy" - powiedział John Lomax, strateg giełdowy w londyńskim HSBC Securities. W lipcu produkcja przemysłu w Polsce wzrosła znacznie mniej niż oczekiwał rynek, co podtrzymało oczekiwania rynkowe, że stopy znów zostaną obniżone. Kolejni przedstawiciele Rady Polityki Pieniężnej (RPP) podkreślają jednak, że wysokie ceny ropy mogą przyspieszyć inflację, co z kolei ogranicza pole do redukcji kosztów kredytu. "Niewiele się dzisiaj działo. Na Węgrzech też są stosunkowo małe wolumeny, co świadczy o tym, że inwestorzy zagraniczni ewidentnie opuścili nasz region. Ten brak siły napędowej, jaką byli ostatni inwestorzy zagraniczni, zniecierpliwił inwestorów krajowych, którzy stanęli po stronie podażowej" - powiedział Wojciech Wośko, makler w DM BZ WBK.
"Jeżeli nie pojawi się popyt zagraniczny to dojdzie do głębszych spadków, do poziomu 2.100-2.050 punktów na WIG20" - dodał Wośko. Wśród zniżkujących dziś spółek znalazł się między innymi producent płytek ceramicznych Opoczno, który stracił za sprawą wczorajszej wiadomości o zejściu przez fundusz Pioneer Pekao poniżej 5-procentowego progu głosów w spółce. Na zniżce kursu Opoczna zyskali inni przedstawiciele branży - Ceramika Nowa Gala i Polcolorit. Część polskich maklerów jest zdania, że wśród powodów odwrócenia trendu zwyżkowego jest też zbliżająca się największa w tym roku, warta 1,5 miliarda złotych oferta prywatyzacyjna Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (PGNiG), na którą ich zdaniem inwestorzy przygotowują środki. Jednak zagraniczni obserwatorzy przekonują, że oferta nie zmusi inwestorów spoza Polski do przygotowywania specjalnie na nią gotówki.
((Autor: Adrian Krajewski; Redagował: Kuba Kurasz; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))