Reklama

(Nie)atrakcyjne notyfikacje

PZU, poza kupnem zagranicznych spółek córek, zamierza także wykorzystywać tzw. europejską jednolitą licencję ubezpieczeniową. Największy polski ubezpieczyciel chce w ten sposób działać m.in. w Czechach i Niemczech. Wszystko wskazuje, że w jego ślady pójdą kolejne krajowe zakłady.

Publikacja: 23.08.2005 07:56

Jednolita licencja ubezpieczeniowa pozwala na działalność w dowolnym kraju członkowskim Unii Europejskiej bez konieczności zakładania tam spółek córek (wystarczy tzw. notyfikacja). Na razie zainteresowanie taką tańszą ekspansją ze strony krajowych zakładów było dość ograniczone. Według danych nadzoru, blisko półtora roku po akcesji, na podstawie europejskiej licencji chce działać tylko trzech krajowych ubezpieczycieli: TUiR Cigna STU, TU Gerling Polska oraz TUnŻ CitiInsurance Polska. Sprzedaż polis poprzez zagraniczne oddziały zgłosiło Amplico-Life. Dla porównania, chęć działania w Polsce zgłosiło ponad 230 europejskich firm.

Pozostają w uśpieniu

Przewaga jest tym bardziej druzgocząca, że poakcesyjną ekspansję prowadzi tylko Amplico Life (na Litwie, niedługo także na Łotwie), ze sprzedażą polis na Węgrzech ruszy wkrótce także CitiInsurance. Pozostałe firmy nie mają na razie szczególnych osiągnięć. Cigna STU nadal negocjuje warunki współpracy z brokerami z Niemiec i Szwecji. Ma zawarty kontrakt na reasekurację portfela jednego z litewskich towarzystw. Pasywnie zachowuje się TU Gerling Polska, które poza Litwą notyfikowało działalność w Finlandii, Norwegii, Estonii, Czechach, Słowenii, Austrii oraz na Łotwie i Słowacji. - Zorganizowaliśmy spotkanie z litewskimi brokerami, w trakcie którego przedstawiliśmy naszą firmę. Nie nastawiamy się jednak na aktywne pozyskiwanie klientów. Jesteśmy najbardziej wysuniętą na Wschód spółką koncernu Gerling i jeśli któryś z jego międzynarodowych klientów rozpocznie działalność na Litwie, jesteśmy gotowi go ubezpieczyć - wyjaśnił Witold Janusz, prezes TU Gerling Polska.

Będą kolejne firmy

Czy jest szansa na przełom? Chyba tak. Zamiar działania na podstawie "single passport" w Czechach ogłosił w ostatnim tygodniu Cezary Stypułkowski, prezes PZU. Największy polski ubezpieczyciel chce w ten sposób wejść także na rynek niemiecki i litewski (chodzi o polisy dużego ryzyka). Powód? Podobny jak u zagranicznych konkurentów - PZU zdecydowało się wyjść poza Polskę, bo na taką ekspansję zdecydowali się jego klienci korporacyjni.

Reklama
Reklama

Wszystko wskazuje na to, że liczba naszych firm, które będą operować za granicą, zwiększy się. Do wejścia na Łotwę (a także do pozostałych krajów bałtyckich) przygotowuje się TUnŻ Cardif Polska. Takiego ruchu nie wykluczają też inni operatorzy. - Nordea jest jednym z najsilniejszych banków w krajach nadbałtyckich, więc rozwój jej obecności w obszarze ubezpieczeń na życie jest bardzo interesujący. W tej chwili plany nie są sformalizowane i w związku z tym nie wystąpiliśmy o notyfikację, ale może to nastąpić w każdej chwili w przyszłości - powiedział nam Paweł Miller, prezes Nordea Polska TUnŻ.

Zamiar ekspansji m.in. na Słowacji, a także w krajach nadbałtyckich (firma ma spółkę zależną na Litwie) ogłaszał jakiś czas temu Commerial Union Polska - TUnŻ, wicelider polskiego rynku ubezpieczeń na życie. - Jeszcze nie wystąpiliśmy o notyfikację. Gdy to zrobimy, powiadomimy o tym publicznie - powiedział Zygmunt Kostkiewicz, wiceprezes CU Polska - TUnŻ. Prowadzenie sprzedaży na podstawie "single passport" rozważa również Royal Polska TUnŻ. O rozszerzeniu działalności na Czechy myśli również CitiInsurance.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama