Jednolita licencja ubezpieczeniowa pozwala na działalność w dowolnym kraju członkowskim Unii Europejskiej bez konieczności zakładania tam spółek córek (wystarczy tzw. notyfikacja). Na razie zainteresowanie taką tańszą ekspansją ze strony krajowych zakładów było dość ograniczone. Według danych nadzoru, blisko półtora roku po akcesji, na podstawie europejskiej licencji chce działać tylko trzech krajowych ubezpieczycieli: TUiR Cigna STU, TU Gerling Polska oraz TUnŻ CitiInsurance Polska. Sprzedaż polis poprzez zagraniczne oddziały zgłosiło Amplico-Life. Dla porównania, chęć działania w Polsce zgłosiło ponad 230 europejskich firm.
Pozostają w uśpieniu
Przewaga jest tym bardziej druzgocząca, że poakcesyjną ekspansję prowadzi tylko Amplico Life (na Litwie, niedługo także na Łotwie), ze sprzedażą polis na Węgrzech ruszy wkrótce także CitiInsurance. Pozostałe firmy nie mają na razie szczególnych osiągnięć. Cigna STU nadal negocjuje warunki współpracy z brokerami z Niemiec i Szwecji. Ma zawarty kontrakt na reasekurację portfela jednego z litewskich towarzystw. Pasywnie zachowuje się TU Gerling Polska, które poza Litwą notyfikowało działalność w Finlandii, Norwegii, Estonii, Czechach, Słowenii, Austrii oraz na Łotwie i Słowacji. - Zorganizowaliśmy spotkanie z litewskimi brokerami, w trakcie którego przedstawiliśmy naszą firmę. Nie nastawiamy się jednak na aktywne pozyskiwanie klientów. Jesteśmy najbardziej wysuniętą na Wschód spółką koncernu Gerling i jeśli któryś z jego międzynarodowych klientów rozpocznie działalność na Litwie, jesteśmy gotowi go ubezpieczyć - wyjaśnił Witold Janusz, prezes TU Gerling Polska.
Będą kolejne firmy
Czy jest szansa na przełom? Chyba tak. Zamiar działania na podstawie "single passport" w Czechach ogłosił w ostatnim tygodniu Cezary Stypułkowski, prezes PZU. Największy polski ubezpieczyciel chce w ten sposób wejść także na rynek niemiecki i litewski (chodzi o polisy dużego ryzyka). Powód? Podobny jak u zagranicznych konkurentów - PZU zdecydowało się wyjść poza Polskę, bo na taką ekspansję zdecydowali się jego klienci korporacyjni.