Rynek terminowy znajdował się przez kilka sesji w konsolidacji pomiędzy 2200 pkt a bardzo istotnym nadal wsparciem na poziomie 2170 pkt, które w czwartek zostało bardzo istotnie naruszone. Poniedziałkowy przebieg notowań okazał się jednak przełomowy. Po początkowo niskim otwarciu wywołanym kolejnym ruchem w górę cen ropy kontrakty dynamicznie ruszyły w górę, wybijając się ponad ograniczenie trendu bocznego. Dużo w tym zasługi ciągle ujemnej bazy, która została właśnie w tym ruchu nieco zredukowana.
Wyjście powyżej krótkoterminowego oporu powinno doprowadzić do kontynuacji wzrostu w najbliższych dniach, czego potwierdzeniem zdaje się być wtorkowa sesja. Biorąc pod uwagę długość trwania konsolidacji, można przypuszczać, że rynek ma szansę na podejście pod ostatnie szczyty na poziomie 2264 pkt. Obecnie trudno oceniać, czy mogą zostać z marszu pokonane, ale wydaje się to całkiem prawdopodobne. Wsparciem pozostaje wspomniany już wcześniej poziom 2170 pkt i w tej chwili jego przełamanie może okazać się początkiem głębszej korekty i zakończenia średnioterminowego trendu wzrostowego.
Zdecydowanie poprawiły swój obraz wskaźniki techniczne. Szybkie oscylatory ruszyły w kierunku stref wykupienia, a MACD jest blisko wygenerowania sygnału kupna.
Warto zwrócić także uwagę na ciągle rosnącą liczbę otwartych pozycji na kontraktach na WIG20. Bije ona rekordowe poziomy i wkrótce może osiągnąć 40 tys. szt. Biorąc pod uwagę fakt, że dopiero w IV kwartale 2004 r. została trwale przekroczona magiczna bariera 25 tys. sztuk (osiągnięta pierwszy raz w 2002 r.), obecna liczba zaczyna robić wrażenie.