Środa była dniem, w którym uczestnicy rynku papierów dłużnych koncentrowali uwagę przede wszystkim na posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej. Na rynkach bazowych zaś znaczenie miały dane dotyczące wstępnej wartości PKB za II kwartał w Stanach Zjednoczonych.

Początek sesji przyniósł wzrost cen obligacji w oczekiwaniu na wynik posiedzenia RPP. Rynek dyskontował redukcję stóp o 25 punktów bazowych, natomiast kwestia ewentualnej zmiany nastawienia wywoływała większą niepewność. Ostatecznie jednak Rada tym razem nie zaskoczyła uczestników rynku i dokonała obniżki w oczekiwanej skali. Natomiast nastawienie w polityce pieniężnej pozostało nadal łagodne. Reakcją rynku na te decyzje był lekki wzrost cen obligacji, szczególnie na krótszym końcu krzywej dochodowości. W efekcie rentowność dwulatek znalazła się na poziomie powyżej 4,40%, pięciolatek na 4,67%, a papierów dziesięcioletnich na 4,77%.

Wydaje się, że w obecnej sytuacji Rada nie obniży stóp przez kilka najbliższych miesięcy. Uważam, że być może ewentualna kolejna redukcja nastąpi dopiero w listopadzie.