Do godziny 14.08 cena baryłki ropy na rynku amerykańskim spadła o 23 centy do 69,25 dolara. We wtorek ropa osiągnęła najwyższy w historii poziom 70,85 dolara. Cena ropy Brent spadła zaś o 2 centy do 67,75 dolara.
Prezydent George W. Bush wezwał Amerykanów do oszczędzania energii w związku z niedoborem benzyny w niektórych częściach kraju. Europejskie rządy zastanawiają się tymczasem nad uwolnienia części zapasów benzyny i oleju opałowego, aby wspomóc USA. Odpowiedzialny za politykę zagraniczną Unii Europejskiej, Javier Solana powiedział po spotkaniu ministrów spraw zagranicznych UE, że na prośbę Waszyngtonu Europa jest gotowa przekazać Stanom Zjednoczonym część ropy z rezerw.
Sprzeczną deklarację złożył jednak minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii, Jack Straw. "Szczerze mówiąc osoby obecne na spotkaniu wcale tak nie uważały, gdyż istnieje przecież światowy rynek paliw" - powiedział dziennikarzom Straw.
Międzynarodowa Agencja Energii (IEA), która koordynowałaby uwolnienie rezerw, poinformowała, że czeka nadal na raport na temat zniszczeń poczynionych przez huragan i dopiero potem podejmie decyzję.
"Nadal prowadzimy konsultacje z krajami członkowskimi. Trwa też proces oceny zniszczeń" - powiedziała rzecznik IEA, która reprezentuje 26 państw uprzemysłowionych. Ostatni razem IEA zdecydowała o uwolnieniu rezerw w styczniu 1991 roku, gdy wojska amerykańskie wyparły z Kuwejtu oddziały irackie.