SkyEurope oferuje inwestorom 10 mln akcji z nowej emisji i maksimum 2,98 mln papierów sprzedawanych przez dotychczasowych udziałowców (z tego 1,18 mln to transza dodatkowa, której sprzedaż zależy od popytu). Po emisji udział papierów w wolnym obrocie może sięgnąć 64,9%.
Papiery SkyEurope są oferowane po 5 do 10 euro za jedną. Będą je mogli kupować inwestorzy instytucjonalni, a także detaliczni - ale ci drudzy tylko w Austrii. Dla pierwszej grupy klientów zapisy już trwają. Drobni inwestorzy będą mogli zapisywać się na akcje między 19 a 21 września. Papiery trafią do obrotu na giełdach w Wiedniu i w Warszawie 27 września lub w pobliżu tej daty. Operację sprzedaży papierów koordynuje CA IB.
Dlaczego oferta dla inwestorów indywidualnych jest skierowana tylko do Austriaków? Skoro tak jest, to po co spółce notowania w Warszawie? Według przedstawicieli CA IB, decydujące znaczenie ma płynność polskiego rynku i głębokie portfele tutejszych instytucji finansowych. Dyrektor generalny SkyEurope Christian Mandl, który jako jedyny reprezentant spółki może wypowiadać się w sprawie oferty, był wczoraj nieuchwytny. - Od rana do wieczora ma spotkania z inwestorami - usłyszeliśmy w biurze prasowym SkyEurope w Bratysławie.
Z pierwotnej oferty SkyEurope i udziałowcy przewoźnika mogą zebrać 129 mln euro. Firma potrzebuje sporo pieniędzy na inwestycje. W maju podpisała umowę kupna 16 boeingów 737, wartych 880 mln USD. Ma też opcję, pozwalającą na domówienie 16 kolejnych maszyn. Firma, założona w 2001 r., jest największym tanim przewoźnikiem w regionie Europy Środkowowschodniej. Teraz eksploatuje 15 samolotów i lata do 28 miast w 16 krajach.
Jak podał w poniedziałek "BoerseExpress", firma wciąż jest jednak pod kreską. W roku obrachunkowym, kończącym się w tym miesiącu, przewiduje stratę w wysokości 26,6 mln euro, przy przychodach wynoszących 105 mln euro. W poprzednim roku przychody wyniosły 63 mln euro.