PKN Orlen był jednym z dziewięciu inwestorów zakwalifikowanych na krótką listę w prywatyzacji tureckiego lidera na rynku paliw. Ostatecznie jednak polski koncern odpadł z przetargu, ponieważ zaoferował zbyt niską cenę - według tureckich mediów, najwyższą ofertę, na 4,14 mld USD za 51% akcji, złożyło konsorcjum Shell-Koc.
"Byliśmy na Litwie, rozmawialiśmy i będziemy analizowali tę możliwość [zakupu rafinerii w Możejkach - przyp. ISB]" - powiedział także prezes.
Jukos potwierdził w sierpniu, że chce sprzedać posiadany pakiet 53% akcji rafinerii Możejki. Rosyjski koncern informował wówczas, że zainteresowane tymi akcjami są Łukoil, TMK BP, KazMunaiGaz i PKN Orlen. Do państwa litewskiego należy 40,66% akcji Możejek.
Chalupec dodał, że oprócz wtorkowych rozmów z rządem Litwy spółka nie prowadziła żadnych innych w tej sprawie.
Jednakże PKN Orlen przede wszystkim myśli o polskim rynku, podkreślił prezes.