Brak reakcji inwestorów na podwyższenie na początku września prognozy tegorocznego zysku o 25%, do 66,7 mln zł, i wcześniejsze informacje o planowanym umorzeniu 20% papierów pokazują, że atmosfera wokół firmy niewiele się zmieniła. To przekonuje, że bilans pozytywnych i negatywnych czynników pozostaje zrównoważony. Jednocześnie obecna wycena Impexmetalu zdaje się odzwierciedlać korzyści z restrukturyzacji firmy, natomiast nie zabezpiecza przed wystąpieniem niekorzystnych zjawisk, takich jak ewentualna zniżka cen metali, przedłużenie się zadyszki naszej gospodarki czy pozostanie notowań złotego względem euro na wysokim poziomie. Obecne notowania spółki są prawie dokładnie zgodne z wyceną, jaką uzyskujemy na podstawie danych finansowych za 4 ostatnie kwartały oraz średniej wartości wskaźników C/ZO, C/WK, C/S z przeszłości. Warto przy tym zauważyć, że w poprzednich przypadkach, gdy kurs był wyższy od tak uzyskanej wyceny o nie więcej niż 10%, stopy zwrotu z inwestycji w te akcje przeciętnie licząc były ujemne. Po miesiącu strata wynosiła średnio 3%, po kwartale 0,8%, a po roku aż blisko jedną trzecią. Co więcej, roczna stopa zwrotu jedynie w 8,3% przypadków była dodatnia. To sugerowałoby, że z długoterminowego punktu widzenia aktualna sytuacja skłania raczej do pozbycia się tych papierów niż ich kupna.
Mniejsze przychody i marże
Wyniki za II kwartał nie przyniosły akcjonariuszom Impexmetalu pozytywnych wiadomości. Kolejny raz obniżyły się przychody. Spadek w 2004 r. wiązał się ze sprzedażą Huty Zawiercie i pozbyciem się działalności w segmencie stalowym. Teraz jednak to zdarzenie nie jest brane pod uwagę przy porównaniach, a przychody w tym roku nadal maleją - o 4,5% w I kwartale i 2% w II kwartale. Znalazło to odbicie w wyraźnym spadku marży brutto ze sprzedaży do 10,2% w II kwartale z 10,9% w I kwartale i 11,6% na koniec 2004 r. W I połowie minionego roku wynosiła ok. 14%. Tak znaczącą obniżkę trzeba wiązać z aprecjacją złotego. Około 40% sprzedaży to eksport. Z tego 60% przypada na Europę, jedna czwarta na Amerykę Północną, a ok. 14% na Daleki Wschód. W tej sytuacji niekorzystnie na Impexmetal oddziałuje umocnienie naszej waluty, ale również wyzwaniem jest tegoroczny spadek wartości euro na świecie. Powoduje on dodatkowo pogorszenie rentowności sprzedaży na rynkach europejskich względem azjatyckich i amerykańskich, gdzie rozliczenia następują w dolarach. Import ma aktualnie śladowe znaczenie.
Oprócz kwestii walutowych istotne znaczenie ma sytuacja na rynkach surowcowych. W strukturze przychodów największe znaczenie ma sprzedaż produktów i towarów z miedzi i aluminium. Pierwsza grupa odpowiada za ok. 40% przychodów, druga za jedną trzecią. Średnioroczna cena aluminium zwiększyła się w tym roku o 110 USD, do 1836 USD za tonę, miedzi o ponad 380 USD, do 3183 USD za tonę. Dopóki udaje się przekładać na odbiorców wyższe ceny metali, sytuacja jest korzystna dla firm produkujących i handlujących nimi. Słabsza kondycja polskiej gospodarki w tym roku i ciągła stagnacja w krajach starej Unii Europejskiej utrudniają to. Równocześnie wciąż uzasadniona jest obawa, że umacniający się dolar na świecie wywoła głębszą korektę na rynkach metali. Szczególnie na to narażona jest miedź, której cena w przeszłości była silnie skorelowana z notowaniami amerykańskiej waluty. Wczorajsze przełamanie przez kurs EUR/USD linii trendu, biegnącej po dołkach z lipca i sierpnia, zapowiada kontynuację deprecjacji wspólnej waluty. To może wyzwolić w uczestnikach rynku metali przekonanie, że półroczny wzrost wartości dolara nie był przelotnym zjawiskiem i przybierze trwalszy charakter. Tworzyłoby to sprzyjające warunki do mocniejszego spadku cen metali.
Zysk operacyjny