Na ostatniej sesji w ubiegłym tygodniu kurs akcji Mondi stracił 7,5% i na zamknięciu akcja kosztowała już tylko 42,1 zł. Spadkowi notowań towarzyszył większy handel walorami niż średnio na sesji w ciągu ostatniego miesiąca, kiedy wolumen obrotu wynosił ok. 10 tys. sztuk. W piątek właściciela zmieniło ponad 88,3 tys. papierów.
Dziś Mondi wypadnie z indeksu WIG20. Producenta papieru zastąpi Grupa Lotos. Jednak nasi rozmówcy podkreślali, że ta zamiana jest tylko częściową przyczyną osłabienia notowań Mondi. Większość z nich wskazywała, że przyspieszony spadek to w największym stopniu efekt niekorzystnych dla firmy prognoz kursu euro wobec złotego.
- Myślę, że spadek kursu Mondi to wreszcie reakcja inwestorów na to, co się dzieje na rynku walutowym. Ta spółka zawsze była traktowana jako dywidendowa, mało kto zwracał uwagę na to, że jest w WIG20 - powiedział Michał Marczak, analityk Domu Inwestycyjnego BRE Banku.
Mondi, wytwórca papieru do produkcji tektury falistej, ok. 80% przychodów wypracowuje za granicą. Od kursu euro zależy wielkość przychodów wykazywana w złotych.
Tymczasem w piątek euro znowu potaniało. Na fixingu w Narodowym Banku Polskim kosztowało 3,89 zł. Tyle samo - wynika z ankiety PARKIETU przeprowadzonej w 12 bankach - ma kosztować na koniec 2006 r. M. Marczak wskazał, że są prognozy, według których euro ma kosztować w przyszłym roku nawet 3,5 zł.