Reklama

Zamierzamy dalej inwestować

Z Franzem Fuchsem, prezesem grupy ubezpieczeniowej Compensa, rozmawia Tomasz Brzeziński

Publikacja: 22.09.2005 07:59

Austriacki koncern ubezpieczeniowy Wiener Städtische, właściciel grupy Compensa, chce w najbliższym czasie pozyskać ze sprzedaży swoich akcji na wiedeńskiej giełdzie przynajmniej 500 mln euro. Pieniądze mają posłużyć umocnieniu jego pozycji w Europie Środkowowschodniej. Ile z tej puli przeznaczone jest na ekspansję na polskim rynku?

Będzie to zależeć od firmy, którą Wiener Städtische zdecyduje się przejąć. Może być to ok. 100 milionów euro.

Wiener Städtische przejął w tym roku w Polsce trzy towarzystwa: dwa tworzące grupę Benefia oraz Royal Polska. Odkupił także 50% udziałów w spółkach grupy Compensa od niemieckiego partnera HUK Coburg. Czy te inwestycje są wliczone w pulę, o której mówimy?

Nie. Te pieniądze zostaną przeznaczone na ewentualne wzmocnienie spółek z grupy Compensa, a także na kolejne akwizycje na polskim rynku.

Grupa Compensa jest w tym roku bardzo aktywnym graczem na rynku przejęć. Wcześniej deklarował Pan, że interesuje was przede wszystkim rozwój organiczny, choć oczywiście nie wykluczaliście zakupów firm. Kiedy zapadła decyzja o podjęciu bardziej agresywnej strategii?

Reklama
Reklama

Pod koniec ubiegłego roku. Wcześniej potrzebowaliśmy czasu na scalenie organizacyjne czterech spółek tworzących naszą grupę, czyli majątkowych towarzystw TU Compensa i BTUiR Heros oraz życiowych TUnŻ Compensa i TUnŻ Vienna Life, a także ich restrukturyzację, w tym ograniczenie kosztów. Gdy udało się nam to zrobić, okazało się, że rynek nie rozwija się w tempie, jaki zakładaliśmy, dlatego podjęliśmy decyzję o dalszej ekspansji przez przejmowanie konkurencyjnych firm. Na początek wytypowaliśmy 7-8 towarzystw, których właściciele, naszym zdaniem, mogli być skłonni je sprzedać. I z nimi zaczęliśmy rozmowy, najszybciej udało się nam przekonać właścicieli grupy Benefia, niedługo potem osiągnęliśmy porozumienie w sprawie przejęcia Royal Polska. Część z inwestorów nie była wtedy gotowa do podjęcia decyzji o sprzedaży biznesu czy wycofaniu się z Polski. To właśnie do rozmów z nimi chcemy teraz wrócić.

Po przejęciu grupy Benefia oraz Royal Polska udział grupy Compensa w polskim rynku ubezpieczeń majątkowych wynosi około 2,7%, a na życie 1,3%. Tymczasem ambicje Wiener Städtische są chyba znacznie większe - o ile pamiętam mowa była o przynajmniej 5-proc. udziale w rynku. W przypadku sektora życiowego byliście już blisko osiągnięcia tego celu, tyle że holenderski Aegon sprzątnął wam sprzed nosa Nationwide.

Z tamtej transakcji wycofaliśmy się ze względu na cenę. Naszym zdaniem, zbyt wysoką. Tak, to prawda, chcemy być jednym z liderów i zajmować przynajmniej szóstą pozycję. Oczywiście, nie od razu. Za akcje przejmowanych spółek płacimy ok. 50-70% ich rocznego przypisu składki. Ale biorąc pod uwagę możliwości i strategię naszego akcjonariusza myślę, że osiągnięcie tej pozycji jest realne.

Z tego, co Pan mówi, wynika, że chcecie przejąć firmy, które łącznie zbierają ok. 600-800 mln zł składek. Polski rynek, po fali przejęć, z jaką mieliśmy do czynienia w tym roku, także za sprawą grupy Compensa, wydaje się mocno przebrany. Jakie spółki są w polu waszego zainteresowania?

Interesują nas przede wszystkim spółki średniej wielkości. Zgadzam się, że w wyniku ostatnich przejęć, liczba spółek, które można kupić na polskim rynku, jest znacznie krótsza. Nie oznacza to jednak, że konsolidacja, w której chcemy uczestniczyć, nie będzie postępować. Już teraz, moim zdaniem, jest jeszcze kilka firm, które można kupić. To tylko kwestia ceny. Na sprzedaż mogą być wystawione polskie spółki zagranicznych firm, które w wyniku strategicznych decyzji postanowią np. wycofać się z tego regionu Europy. Ponadto nie wykluczamy sytuacji, że przejmiemy na początek mniej niż 100% akcji.

Ta ostatnia deklaracja pasuje do dwóch majątkowych towarzystw: Cigny STU oraz Polskiego Towarzystwa Ubezpieczeń, które w kolejnych latach będą potrzebowały kapitałów na rozwój.Żadnych nazw.

Reklama
Reklama

Kiedy można spodziewać się pierwszych decyzji?

To nie zależy tylko od nas. Równie dobrze może to być jeszcze w tym, jak i już w przyszłym roku.

Jeśli uda się wam przejąć kolejne towarzystwo, grupa się rozrośnie do sześciu podmiotów. Nie skomplikuje to zarządzania grupą?

Nie mam takich obaw. Nasz właściciel ma w niektórych krajach Europy Środkowowschodniej, np. w Rumunii, jeszcze więcej spółek. Wszystkie rozwijają się bardzo dobrze, nie wchodząc sobie w drogę. Nie widzę podstaw, żeby taki model zarządzania nie sprawdził się także w Polsce. Niewykluczone jednak, że powołamy spółkę holdingową, która będzie właścicielem towarzystw tworzących grupę i koordynować ich działalność.

Dziękuję za rozmowę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama