Ocenia się, że huragan dotrze do Teksasu, gdzie znajduje się jedna czwarta mocy przerobowych ropy w USA, w sobotę rano lub w piątek wieczorem tamtejszego czasu. Do godziny 17.56 cena baryłki ropy na rynku amerykańskim wzrosła o 40 centów do 67,22 dolara, ale nadal znajdowała się poniżej środowego szczytu 68,27 dolara. "Skala zniszczeń może być ogromna" - powiedział Mark Keenan z londyńskiego funduszu MPC.
Zdaniem analityków, huragan może mieć największy wpływ na ceny produktów ropopochodnych. Utrata mocy przerobowych w wyniku poprzedniego huraganu Katrina doprowadziła do drastycznej zwyżki cen benzyny w USA.
Osiem rafinerii w Teksasie, które wstrzymały pracę, posiada łączną moc przerobową rzędu 1,4 miliona baryłek. Nadal nie działają cztery inne rafinerie w Luizjanie i Mississippi, które pod koniec sierpnia ucierpiały w wyniku huraganu Katrina. Oznacza to, że moce przerobowe ropy w USA są obecnie o 14 procent mniejsze niż normalnie.
Do zwyżki cen przyczynia się również niestabilna sytuacja w Nigerii, ósmym co do wielkości eksporterze ropy na świecie. W kraju tym doszło do zamieszek, a ponad 100 uzbrojonych bojowników wdarło się w czwartek na teren należący do koncernu Chevron i zmusiło firmę do wstrzymania wydobycia.
((Tłumaczył: Piotr Skolimowski; Redagował: Marcin Gocłowski; RM: [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700; [email protected]))