W powszechnej świadomości funkcjonuje hasło "3 razy 15%", które ma być kwintesencją programu reform podatkowych, jakie zapowiada PO. Generalnie chodzi o wprowadzenie jednolitej, 15-proc. stawki podatku od dochodów osób fizycznych, prawnych oraz VAT. Ale w programie PO o dwóch ostatnich podatkach się nie wspomina.
Trzy razy 15%?
Mowa jest tylko o reformie podatku od osób fizycznych (PIT) poprzez wprowadzenie jednej, 15-proc. stawki tego podatku. Ale - co przyznaje się w programie PO - taka reforma nie będzie dla wszystkich korzystna. Otóż, jak wynika z danych Ministerstwa Finansów, dotyczących roku 2004, efektywna stawka podatkowa (włącznie ze składkami na ubezpieczenie zdrowotne) wyniosła 15,34%. Statystycznie rzecz biorąc, redukcja powinna dać oszczędności każdemu podatnikowi. Faktycznie jednak więcej niż 15% płacą osoby objęte stawką 30% (czyli zarabiające między 37 a 74 tys. zł rocznie, gdzie efektywna stawka podatkowa wynosi 18,57%) oraz 40% (czyli zarabiające ponad 74 tys. zł, gdzie stawka wynosi 28,74%). Reszta, czyli prawie 95% podatników, ma efektywną stawkę na poziomie 13,52%. Oczywiście, to nie znaczy, że każdy z 95% podatników straci na 15-proc. podatku. Ale także nie wszyscy z górnych progów zyskają - na pewno pogorszy się sytuacja osób, uzyskujących dochody z praw autorskich, którzy stracą 50-proc. koszty uzyskania przychodu (ich dochód do opodatkowania znacznie wzrośnie) oraz ci, którzy rozliczają się wspólnie z małżonkami. Program mówi bowiem o 15-proc. stawce "bez odliczeń".
Platforma Obywatelska - co wynika z wypowiedzi liderów oraz programu partii - ma problem, co zrobić z tą rzeszą podatników, którzy mogliby stracić na zmianach w PIT. W programie wspomina się o podwyżce najniższych świadczeń, wypłacanych przez państwo, a więc rent i emerytur, które zrekompensowałyby wzrost obciążeń podatkowych. Z kolei ci, którzy mają najniższe dochody, mieliby dostać większe świadczenia społeczne.
Problem w tym, że to rozwiązanie z jednej strony oznacza wzrost kosztów (wypłata dodatków dla uzyskujących najniższe renty i emerytury to ponad 1 mld zł w tym roku), a z drugiej nie obejmuje wszystkich, którzy stracą. Dlatego co jakiś czas pojawiają się inne deklaracje - likwidacji podatku leśnego i spadkowego, wprowadzenia kwoty wolnej do podatku liniowego, a wreszcie - zwrotu podatku w tej części, w której byłby wyższy po zmianach niż jest obecnie (choć nie wiadomo, czy chodzi o rok 2004 czy 2005).Poza tym - w innym miejscu programu PO - pojawia się postulat odejścia od ustalanego centralnie minimalnego wynagrodzenia dla całego kraju. To może utrudnić podział kwot na pomoc społeczną - bo nie wiadomo, czy dzielić według średniego wynagrodzenia w skali kraju (co może skutkować wypadnięciem części klientów opieki społecznej z największych miast z pola zainteresowania opieki społecznej), czy też według danych z poszczególnych województw.