Scenariusz wydarzeń na warszawskiej giełdzie w przyszłym tygodniu zależy od tego czy w niedzielnych wyborach Polacy wybiorą polityczną wizję Platformy Obywatelskiej (PO) czy Prawa i Sprawiedliwości (PiS), uważają analitycy i maklerzy.
"Pierwszy scenariusz zakłada zwycięstwo PO z dużą przewagą wobec PiS i wówczas możliwy jest wzrost indeksów w ciągu całego przyszłego tygodnia o około 2-3 procent, gdyż rynek będzie oczekiwał głębokich reform gospodarczych" - powiedział Roger Monson, strateg rynkowy w CAIB w Londynie.
"Jeśli okazałoby się jednak, że zgodnie z sondażami - PO i PiS w wyborach będą miały prawie po tyle samo głosów, lub PiS wygrywa - to apetyt PiS na podział miejsc w przyszłym rządzie znacząco wzrośnie i tym samym wpływ na politykę gospodarczą. Giełda może wówczas kontynuować zniżki" - dodał Wojciech Wośko, makler w DM BZ WBK.
Monson z CA IB stwierdził także, że inwestorzy zagraniczni, którzy od 4 miesięcy decydują o kierunku trendu na polskiej giełdzie, mogą obawiać się, że "pewne populistyczne pomysły tej partii na podatki czy prywatyzację" zdominują prace przyszłego gabinetu.
Tymczasem lider PiS Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla Agencji Reutera powiedział, że przyszły rząd z udziałem PiS nie będzie prowadził nieodpowiedzialnej polityki fiskalnej i będzie ograniczał deficyt budżetowy, co może uspokoić inwestorów. Wcześniejsze naciski polityków obu partii, by odchodzący rząd Marka Belki wycofał się z upublicznienia PGNiG nie przeszkodziły dziś pierwszym notowaniom praw do akcji (PDA) tej spółki. Kupujących było tak wieku, że cena w pewnym momencie została wywindowana o 36 procent powyżej ceny z oferty sprzedaży. Dzisiejszy kurs wycenia PGNiG na poziomie około 23 miliardów złotych, czyli znacznie powyżej szacunków analityków. Świadczy to o tym, że nastroje inwestorów są wciąż bardzo optymistyczne, mimo trwającej już od połowy maja giełdowej hossy. Jednak maklerzy uważają, że tak imponujący wzrost na otwarciu może mieć charakter jednorazowy, gdyż wycena polskiej firmy zbliżyła się do wycen podobnych spółek gazowych w Europie Zachodniej, a PGNIG mimo wszystko nadal powinien być notowany z dyskontem. "Z uwagi na duży wpływ polityki na działalność spółki, w przyszłym tygodniu papiery PGNiG dostosują się do trendu rynkowego. Obecna wycena jest dużo wyższa od naszych oczekiwań" - dodał Monson.