Do wczoraj zainteresowani mogli kupować papiery Swarzędza, uprawniające do otrzymania prawa poboru. Cena emisyjna została ustalona na poziomie 0,65 zł za akcję, ponad 60% poniżej wczorajszego kursu (cena nominalna to 0,5 zł).
Jeśli się nie uda,
firmy nie będzie
Spółka liczy na 34,6 mln zł. Na spłatę zobowiązań wobec instytucji finansowych przeznaczy 11 mln zł, pozostałych wierzycieli - 13,6 mln zł. - Zaspokoi to w większości ich roszczenia - oświadczył Włodzimierz Ehrenhalt, wiceprezes Swarzędza. Reszta, czyli 10 mln zł, pozostanie w spółce. - Te pieniądze są konieczne, aby firma znów stała się rentowna. To nasz priorytet. Jeśli emisja się nie powiedzie, Swarzędza nie będzie - powiedział W. Ehrenhalt. A może się nie powieść. Akcjonariat jest bardzo rozproszony. Stanowią go głównie inwestorzy indywidualni. Nie wiadomo, czy będą zainteresowani ofertą spółki. Tym bardziej że w piątek firma Weco Polska, wierzyciel Swarzędza, złożyła w sądzie wniosek o upadłość giełdowej spółki. Wierzyciel domaga się 420 tys. zł, pozostałe ponad 370 tys. zł Swarzędz już spłacił.
Raczej się uda