Wczoraj na rynku obligacji dominowali inwestorzy krajowi. Poranna wypowiedź kandydata PiS na ministra finansów, Cezarego Mecha, który stwierdził, że stopy procentowe w Polsce nie powinny być wyższe od stóp w strefie euro, wywołała popyt na obligacje z krótkiego końca krzywej. W poprzednich dniach ten sektor pozostawał raczej w zapomnieniu. Kupowano również papiery ze środka i długiego końca krzywej.
Dzisiaj uwaga rynku skoncentruje się na decyzji RPP odnośnie do stóp procentowych. Poziom stawek FRA oraz ostatnie ankiety sugerują, że oczekiwana jest redukcja stóp o 25 pb. Moim zdaniem, jest teraz bardzo trudno mieć silne przekonanie co do decyzji Rady, chociaż skłaniam się ku zdaniu, że RPP zrobi przystanek w obniżkach, tłumacząc to koniecznością zapoznania się z nowymi danymi makroekonomicznymi oraz programem nowego rządu. W takim przypadku na rynku mogłoby dojść do lekkiej korekty, jednak ewentualna wyprzedaż byłaby ograniczona, gdyż oczekiwania na redukcję przesunęłyby się na kolejne posiedzenia Rady.
Sądzę, że ostatni kwartał przyniesie dalszy spadek rentowności szczególnie na długim końcu krzywej oraz zawężenie spreadów do bundów.