Ożywienia inwestycyjnego w gospodarce jeszcze się nie doczekaliśmy. Chociaż tempo inwestycji kuleje, to może chociaż ich struktura się poprawia? Jeśli wyniki branży leasingowej mogą być wskazówką w tym względzie, to zdecydowanie tak. Dlaczego?
Większe zainteresowanie
W tym roku pierwszy raz od dłuższego czasu zahamowano tendencję do spadku udziału segmentu maszyn i urządzeń w wartości aktywów przekazanych w leasing przez krajowe firmy z branży. Najpopularniejszym dobrem "inwestycyjnym", jakiego zakup jest finansowany leasingiem, są samochody. W 2001 r. udział środków transportu drogowego wynosił ok. 50%. W pierwszej połowie ub.r. przekraczał 70%. Samochody zyskiwały głównie kosztem maszyn i urządzeń.
Wzrostowi znaczenia pojazdów trudno się dziwić. Warto przypomnieć, że w dużej mierze były to auta osobowe. W ostatnich latach (np. w ubiegłym roku) popytowi na leasing pojazdów sprzyjały np. zmiany w przepisach. Ale również to, że aktywność inwestycyjna przedsiębiorstw zmalała. Były także zmiany na rynku leasingowym. Kilka lat temu praktycznie wyeliminowano z rynku firmy niezwiązane z bankami. Ci, którzy pozostali, najchętniej zwracali się ku segmentowi pojazdów, który jest najbezpieczniejszy, bo przedmioty leasingu można łatwo sprzedać.
Ostatnio zaczęło się to zmieniać. "W porównaniu z poprzednimi latami, należy odnotować dalszy wzrost udziału maszyn i urządzeń w rynku leasingu. Stanowią one już blisko 27% (rok temu jedynie 20%). Znakomite wyniki w tym segmencie rynku świadczą o rosnącym tempie inwestycji. Jednocześnie rosnący udział tego segmentu w rynku leasingu jest dowodem ?dojrzewania? rynku leasingu w Polsce" - stwierdził Zwią-