Dwa istotne zdarzenia zaprzątały wczoraj uwagę uczestników rynku obligacji. Z jednej strony desygnowanie na stanowisko przyszłego premiera rządu koalicyjnego Kazimierza Marcinkiewicza powinno zostać odebrane pozytywnie ze względu na skrócenie okresu niepewności związanego z tworzeniem rządu. Jednak z drugiej strony rynek obawia się, że jest to tylko manewr przed wyborami prezydenckimi, a w takim przypadku powróci niepewność.
Drugim wydarzeniem o dużym znaczeniu była decyzja Rady Polityki Pieniężnej. Rynek nie był pewny, jaka ona będzie. Ostatecznie rację mieli ci, którzy uważali, że nie dojdzie do redukcji stóp na tym posiedzeniu. Jednak fakt, że Rada pozostawiła łagodne nastawienie w polityce pieniężnej przemawia za scenariuszem wzrostu cen na krótkim końcu krzywej w najbliższym czasie. Wynika to z tego, że dalsze obniżki stóp są kwestią czasu, gdyż dane makro im sprzyjają, a jedynie niejasna jeszcze sytuacja polityczna powstrzymała Radę od obniżki już teraz. Natomiast zapowiedzi opóźnienia przystąpienia do strefy euro, które docierają z powstającej koalicji rządowej mogą przełożyć się na wzrost rentowności w segmencie powyżej 5 lat.