Reklama

Prosimy o szczegóły

Mało konkretne - tak ekonomiści ocenili pięć filarów programu gospodarczego rządu, przedstawione przez Kazimierza Marcinkiewicza.

Publikacja: 04.10.2005 08:01

Tylko dwa z pięciu postulatów PiS nie budzą wątpliwości w gronie analityków gospodarczych. Chodzi o propozycje uproszczenia prawa gospodarczego (m.in. mniej licencji, koncesji) i "przezroczysy" Skarb Państwa (prywatyzacja większości spółek). Gorzej, jeżeli chodzi o pozostałe.

Dla wielu osób zaskoczeniem było uwypuklenie roli "agencji inwestycyjnej". Według słów kandydata na premiera, zastąpi ona mało efektywną Polską Agencję Informacji i Inwestycji Zagranicznych. Na razie o szczegółach wiadomo niewiele. - Będzie to podmiot o dobrych kompetencjach - powiedział tylko K. Marcinkiewicz. Jeszcze przed wyborami przyznał PARKIETOWI, że chce podporządkować tę instytucję premierowi, a także zwiększyć środki na promocję Polski i zachęty inwestycyjne. - Wszystko dobrze, dopóty agencja nie będzie powodowała nierówności na rynku, poprzez zbyt mocne wspieranie zagranicznych podmiotów - zaznacza Mateusz Szczurek, główny ekonomista ING Banku Śląskiego.

Wątpliwości ekonomistów wzbudziły także wypowiedzi przyszłego premiera nt. kształtu polityki pieniężnej. Stwierdził on m.in., że dobry dla rozwoju kurs złotego to 4,1-4,3 do euro. - Jak rząd chce wpływać na wartość złotego? Mam nadzieję, że nie przez ingerencję w działania RPP - zastanawia się Marcin Mróz, główny ekonomista Société Générale. Osoby z otoczenia K. Marcinkiewicza zapewniły nas jednak, że podane przez niego wartości stanowiły tylko opinię, jaka relacja złotego do euro sprzyjałaby eksporterom. - Bynajmniej nie zamierzamy interweniować na rynkach walutowych - zapewniają.

Dużo pytań budzi także koncepcja reform fiskalnych PiS (m.in. ulgi prozatrudnieniowe w CIT i zwolnienia pracodawców z ZUS). Wczoraj K. Marcinkiewicz oszacował koszt netto wszystkich zmian na 12-14 mld zł. Nie zaznaczył jednak, jakiego okresu on dotyczy. Na tę informację pięcioletnie obligacje rządowe podrożały o 4 pkt bazowe. - Dobrze byłoby, gdyby PiS doprecyzował te kwoty - przyznaje M. Szczurek. - Z jednej strony mowa o niższych podatkach i ubezpieczeniu socjalnym, z drugiej - o lekkiej ekspansji wydatków. Tu jest jakiś haczyk, który wymaga wyjaśnienia - dodaje M. Mróz.

Co ciekawe, analitycy banków inwestycyjnych w Londynie w swoich wczorajszych raportach nie poświęcają wiele miejsca sytuacji w Polsce. Spokojnie zachowywał się także kurs złotego. - Oczekuje się bardziej wyrazistych ruchów, działań, a nie kolejnych zapowiedzi - komentuje Radosław Bodys, ekonomista Merrill Lyncha.

Reklama
Reklama

Rokita wicepremierem,

Mech do kancelarii

K. Marcinkiewicz przyznał w wywiadzie dla poniedziałkowego "Newsweeka", że autor reformy finansów publicznych PiS, Cezary Mech, odpowiedzialny będzie za konstruowanie budżetu w kancelarii premiera. W innym wywiadzie - dla PAP stwierdził, że resort finansów pozostanie w gestii PO. Oznacza to, że przyszły premier buduje wokół siebie zaplecze do prowadzenia polityki gospodarczej. PiS chce, aby MF zajmowało się głównie dochodami budżetu i nadzorem aparatu skarbowego. PO zgodziło się wreszcie, aby Jan Rokita został wicepremierem. Zdaniem obserwatorów, posunąć to może negocjacje koalicyjne do przodu.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama