PDA i akcje PC Guard okazały się prawdziwą maszynką do zarabiania pieniędzy. Kurs odniesienia dla debiutujących w ubiegłą środę praw i akcji wynosił 6 zł. Od tej pory PDA podrożały o 416%, a akcje o ponad 1416%.
Zysk dla wybranych
W przypadku akcji zarobili nieliczni, bo papiery skoncentrowane są (a właściwie były) w rękach 12 inwestorów - założycieli spółki. Obrót, choć niewielki - skoro właściciela zmieniło wczoraj nieco ponad 4 tys. papierów - wskazuje jednak, że któryś z nich musiał się pozbyć części walorów i w ten sposób umożliwił spekulacje na tym instrumencie. - Nie wiem, kto sprzedał. Chciałem wyjaśnić tę sprawę i zadzwoniłem do kilku akcjonariuszy, ale żaden z nich nie przyznał się do zawierania transakcji - tłumaczył Dariusz Grześkowiak, prezes PC Guard. Sam jest jednym z udziałowców. Kontroluje nieco ponad 5% podwyższonego kapitału. Obejmował akcje, tak jak i pozostali "starzy" udziałowcy (także ten, który "sypnął walorami"), przed pięcioma laty po 1 zł.
Płynne PDA
O ile w przypadku akcji właściciela w ciągu czterech dni zmieniła niewielka liczba walorów (kilka procent dopuszczonych do obrotu), to w przypadku PDA sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Tylko w poniedziałek wolumen obrotu wyniósł 235 tys. sztuk, czyli 47% wszystkich, którymi można grać na parkiecie. Łącznie od środy wolumen sięgnął już ponad 406 tys. sztuk, czyli 80% wszystkich PDA. Wczoraj obroty przekroczyły 12 mln zł.