Reklama

Stopy procentowe powinny spaść do 2,5-3,0% - Marcinkiewicz

Warszawa, 14.10.2005 (ISB) - Główna stopa procentowa (referencyjna) Narodowego Banku Polskiego (NBP) powinna wynosić 2,5-3,0% wobec aktualnych 4,5%, uważa kandydat Prawa i Sprawiedliwości (PiS) na premiera Kazimierz Marcinkiewicz. Według niego, złoty powinien być słabszy niż obecnie - kurs euro/złoty powinien wynosić 4,1-4,2 (wobec ok. 3,9 na rynku).

Publikacja: 14.10.2005 10:28

"Nie chcemy zmieniać tej sytuacji, gdzie bank centralny jest niezależny i nie będziemy inaczej, jak tylko poprzez dyskusję starali się wpłynąć na decyzje banku centralnego. W naszym przekonaniu jest absolutnie miejsce dla dalszej obniżki stóp procentowych i naszym zdaniem złoty cały czas jest zbyt silny" - powiedział Marcinkiewicz w piątkowym wywiadzie dla radia PiN.

Kandydat na premiera podtrzymał jednocześnie zamiar PiS-u, by za około dwa lata przeprowadzić zmiany w konstytucji, polegające m.in. na wykreśleniu Rady Polityki Pieniężnej (RPP) i przekazaniu jej uprawnień prezesowi NBP. PiS nie dysponuje jednak jeszcze większością umożliwiającą uchwalenie noweli konstytucji.

Według Marcinkiewicza, RPP powinna obecnie często i głęboki ciąć stopy procentowe.

"Przy tej inflacji, tej stabilności finansowej, zapowiadanej naszej kotwicy budżetowej, to ja jestem przekonany, że prawie co miesiąc można schodzić i to nawet nie wiem, czy o 0,25 pkt proc." - powiedział.

Zapytany, do jakiego poziomu należy obniżyć stopy, Marcinkiewicz odpowiedział: "Na dziś bezpieczny poziom jest między 2,5% a 3,0%".

Reklama
Reklama

W tym roku RPP pięciokrotnie obniżała stopy procentowe - łącznie o 2 pkt proc. w przypadku głównej stopy referencyjnej. Ostatnia obniżka miała miejsce w sierpniu.

Kandydat na premiera zgodził się z opinią Stanisława Gomułki, wykładowcy London School of Economics i doradcy ekonomicznego Grupy PZU, że złoty powinien być słabszy niż obecnie.

"Wielu ekonomistów tak mówi, ale ja się powołam na nazwisko pana prof. Gomułki, który na jednym ze spotkań mówił, że według niego ok. 4,1-4,2 za złotego to jest ta wartość złotówki, która służy dobrze polskiej gospodarce" - powiedział Marcinkiewicz.

Kurs złotego osłabił się w czwartek do koszyka walut o ok. 0,7%. Według dealerów, powodem były duże zakupy euro za złote, które mogły być związane z realizacją zysków w naszym regionie. W piątek rano polska waluta straciła kolejnych kilka groszy, około godziny 09:50 za euro płacono 3,9340 zł. (ISB)

tom/mik

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama