"Nie chcemy zmieniać tej sytuacji, gdzie bank centralny jest niezależny i nie będziemy inaczej, jak tylko poprzez dyskusję starali się wpłynąć na decyzje banku centralnego. W naszym przekonaniu jest absolutnie miejsce dla dalszej obniżki stóp procentowych i naszym zdaniem złoty cały czas jest zbyt silny" - powiedział Marcinkiewicz w piątkowym wywiadzie dla radia PiN.
Kandydat na premiera podtrzymał jednocześnie zamiar PiS-u, by za około dwa lata przeprowadzić zmiany w konstytucji, polegające m.in. na wykreśleniu Rady Polityki Pieniężnej (RPP) i przekazaniu jej uprawnień prezesowi NBP. PiS nie dysponuje jednak jeszcze większością umożliwiającą uchwalenie noweli konstytucji.
Według Marcinkiewicza, RPP powinna obecnie często i głęboki ciąć stopy procentowe.
"Przy tej inflacji, tej stabilności finansowej, zapowiadanej naszej kotwicy budżetowej, to ja jestem przekonany, że prawie co miesiąc można schodzić i to nawet nie wiem, czy o 0,25 pkt proc." - powiedział.
Zapytany, do jakiego poziomu należy obniżyć stopy, Marcinkiewicz odpowiedział: "Na dziś bezpieczny poziom jest między 2,5% a 3,0%".